Uncategorized

biustonosz sportowy Shock Absorber N109 a B109 – analiza porównawcza

Już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem napisania tej notki. Że na model stanika sportowego 109 Shock Absorbera trzeba patrzeć przez pryzmat literki. I nie mam tu na myśli rozmiaru miseczki, a literkę znajdującą się W NAZWIE modelu.

Czemu jest to tak istotne? Ponieważ są to dwa całkowicie różne biustonosze! W zasadzie łączy je dzisiaj chyba jedynie zamysł konstruktora, że ma być to czarny, dość oszczędny w “bajerach”, dobrze podtrzymujący biustonosz sportowy, o najwyższym w skali stosowanej przez Shock Absorbera – czwartym stopniu stabilizacji biustu podczas ćwiczeń fizycznych.

B109 jest modelem starszym. Od ok. trzech lat używam go do wypadów do lasu (nie są to,  bynajmniej, spokojne, rekreacyjne spacery po zalesionych płaszczyznach, kto wątpi – zapraszam w topoleckie leśne ostępy 😉 Świetnie trzyma, niestety po ok dwóch-trzech godzinach obwód, który nie należy do specjalnie pracujących –  zaczyna mi dokuczać). Inny powód, dla którego zakładam B109 tylko w knieje to dość osobliwy kształt, jaki nadaje mojemu biustowi. Nie będę kryła – niejeden bullet bra pozazdrościłby temu stanikowi profilu, jaki jest jego dziełem! “Rakietujący” kształt jest spowodowany przez poziome cięcie miski. Nie ma mocnych – podejrzewam, że najjędrniejsze biusty kapitulują w obliczu tego kroju 😉

 Ostatnimi czasy spotkałam się niejednokrotnie z tym, że model N109 płacił za błędy swojej starszej siostry (brata?) i czytywałam tu i ówdzie opinie, że jest to stanik, który “robi szpice”, rozstawia, ogólnie – kształt, pomimo dobrego podtrzymania i stabilizacji – daje dość osobliwy ;).

Brak konsekwencji niektórych sprzedającyh ten biustonosz (królem “zwodów” i pomyłek tego rodzaju są portale aukcyjne typu Allegro czy E-bay), którzy, sprzedając model B109 załączają zdjęcia modelu N109 doprowadził do tego, że modelu N109 nie uświadczysz w regularnej, szerszej sprzedaży w naszym kraju, ponieważ większość pań jest przekonana, że ma on tę samą, co B109 – wadę, czyli formuje nasze biusty w retro rakiety.

Postaram się więc krótko przedstawić istotne różnice pomiędzy tymi modelami.

Tak wygląda model B109 (przypominam – POZIOME cięcie miski, materiał “lurexowy’, o prążkowanej strukturze, niepracujący obwód podszyty listwą, który po jakimś czasie piłuje niemiłosiernie u niektórych okolice podbiustne; rakietujący profil):

Proszę zwrócić uwagę na fakt, że w niektórych sklepach modelki w tym staniku nie są pokazywane z profilu, a jedynie en face…

Po przeanalizowaniu wielu opinii konsumenckich, także tych ze sklepów internetowych oraz kultowych blogów producent postanowił trochę “stuningować” ten model, który, co wszyscy przyznawali zgodnych chórem – świetnie podtrzymywał i stabilizował, ale z prezencją było już trochę gorzej…

A tak wygląda model N109 – ukośne cięcie miski, mocny materiał, zmienione ramiączka – obszyte lamówką, ciut szersze; zmienione, także troszkę szersze, a przez to stabilniejsze –  zapięcie z tyłu. Rewelacyjną innowacją jest w zapięciu to, że dolna jego część została wypełniona czymś niesłychanie miękkim – żelem, albo raczej pianką przypominającą w dotyku żywą tkankę (niestety, nie wiem, co to jest, bo szkoda mi rozcinać nowiuśkiego Szoka 😉


Tył ramiączek oraz obwód od wewnątrz zostały zaopatrzone w logo, zmieniono też dolną listwę obwodu (nowa jest cieńsza, pracująca i o wiele bardziej komfortowa w użytkowaniu), która zlikwidowała charakterystyczne dla starszego modelu uczucie ściśnięcia sznurkiem klatki piersiowej. No i profil! To nie jest to, do czego przyzwyczaił nas B109 :))

Spora część osób, które robią zakupy w sklepach internetowych to wzrokowcy, a do tego lubią WIDZIEĆ, co naprawdę kupują. Im więc decykuję następujące fotki.

Cięcie miski:

Ramiączka:

Dolna listwa obwodu od wewnątrz:

Zapięcie z tyłu:

N109 jest co prawda ciut bardziej zabudowany z przodu niż B109, ale uważam to posunięcie za przemyślane i dobre – górna część “nowego” biustonosza nie tnie klatki piersiowej w okolicy  “ponadbiustnej”, dzięki temu dekolt w tym staniku ma w górnych partiach ładniejszą, równą linię. 

No i na koniec profile obu staników. Chyba już nikt nie powie, że “B109 czy N109 – przecież to prawie to samo” ? 😉

Przy okazji sportowych klimatów chciałam dziś pokazać jeszcze sportowy top Gatty, ale niestety, znowuż zbrakło mi miejsca… Jednak nie dam za wygraną – dorzucę tutaj, dorzucę! Jak tylko Bloxy podarują mi jakąś niesymboliczną ilość megabajtów na serwerze 😉

P.S. z dnia 25.06.2011

Coś tam pousuwałam i zrobiło się mniej ciasno. Pod rozwagę dodaję więc jeszcze ten obiecany top.

Został wykonany z elastycznej dzianiny (93% poliamid, 7% elastan).

Na 93cm w biuście wzięłam rozmiar M (producent zaleca, by brać go mając 88-96cm). Stwierdzam, że powinnam była wziąć S-kę (ja! S-kę, haha!) zaś top zdecydowanie nadaje się do uprawiania sportów. Pod warunkiem, że zostanie założony na porządny stanik sportowy 😉  W zasadzie nadaje się do uspokajania biuściastego sumienia i używania go jako bielizny nocnej. Top jest bowiem miękki, przyjemny w dotyku, łatwo się pierze, szybko schnie, skóra w nim oddycha.

I to w zasadzie wszystkie jego zalety.  Rozciaga się  we wszystkie możliwe strony, podtrzymanie ma zerowe, stabilizację biustu żadną, o kształtowaniu możemy zap
omnieć. Choć, nie! Bo w zasadzie kształtowanie jest – top przybiera kształt biustu 😉


 

16 komentarzy

  • kakunia.k

    aaaAAAAAAAAAAAA

    różnica jest KOLOSALNA.
    na plus nowego modelu 😉

    i aż bym w takim mogła (chciała..?) zacząć jakieś sporty uprawiać ;))

  • renulec

    Kakunia,

    Prawda? Widać gołym okiem, a co dopiero – ubranym 😉
    Cieszę się bardzo, że byłam w Warszawie i osobiście “obmacałam” tego staniorka. I od tego czasu N109 chodził za mną i chodził. No i wychodził 🙂

    Ja myślę, że choć jeden “sportowiec” to większości kobiet by się przydał.
    Chcieć to znaczy móc, Moja Droga!

  • renulec

    Akj77,
    N109 w spoczynku ma ciut więcej, ale rozciąga się tak samo. N109 jest też troszkę bardziej zabudowany z przodu, z tyłu jest zapinany na pojedyncze (w sensie, że nie ma tak jak B4490 od bodajże D miski – dwóch dwuhaftkowych zapięć), duże, trzyhaftkowe zapięcie z trójstopniową regulacją. Jak wcześniej pisałam – spód zapięcia (ta część zawierająca metalowe oczka, o które zaczepiane są haftki)jest rewelacyjny, miękki, taki anatomiczny. Także dzięki doszytej dolnej listwie do obwodu, a nie podszytej pod obwód tak jak w B4490, ja odbieram N109 jako wygodniejszy.

  • mmadalena79

    N109 jest super, to najlepszy stanik sportowy jaki mam, a mam kilka, zdecydowanie lepiej sprawdza się w sytuacjach “bardziej ekstremalnych” niż B109, nie “rakietuje” ale coś za coś, bo spłaszcza, ale mi ani jedno ani drugie nie przeszkadza w przypadku stanika sportowego. Jedyne ale, to, że ta lekko przedłużona linia pod biustem podwija mi się do góry w trakcie ćwiczeń

  • urkye

    Znowu świetny przykład, że literka ma znaczenie;P
    Różnica gigantyczna, na plus oczywiście:) Ciekawe, jak się sprawuje podczas biegania… Biust pewnie się trochę rusza, to raczej nieuniknione, pytanie tylko, jak bardzo:P
    Materiał szybko schnie? Bo mój SA pod tym względem jest fatalny – noc mu nie wystarczy;)

  • renulec

    Mmadalena79,
    O ile “idę w knieje”, to moje “rakiety” mi nie przeszkadzają. Na aerobik czy pomiędzy ludzi B109 nie założę. Próżna jestem, wiem 🙁 Listwa dolna…Wykonałam w N-ce kilka skłonów, skrętów, a nawet stanęłam na rękach – listwa na miejscu jest. Pewnie masz jędrniejsze okolice podbiustne niż ja, więc może stąd te “przepychanki” z listwą?

    Urkye,
    Ano, ma 🙂
    Biust sprawuje się bardzo poprawnie w obu, niestety, kosztem większej lub mniejszej zmiany kształtu, ale to jest nieuniknione. Nie widziałam jeszcze jabłuszkującego sportowca 😉
    Jako doświadczona praczka odzieży sportowej z 11-letnim stażem (dresów, getrów, bielizny termoaktywne oraz różnej maści koszulek) twierdzę, że lekko wietrzna, letnia noc daje spokojnie radę. W przypadku braku wiatru – grubsze rzeczy można przed suszeniem wygnieść w ręczniku. Gorzej jest jesienią czy zimą, wtedy przy regularnym uprawianiu sportu trzeba mieć co najmniej dwa-trzy komplety bielizny i stroju, żeby można było “załapać” płynność w zaopatrzeniu w czyste ciuszki. Aha, w suszarce ich oczywiście nie suszę .

  • sbarazzina

    A ja się wyłamię. Oczywiście, że nowszy model jest łądniejszy, wygląda na lepiej wykonany, przyjaźnie wygląda ta obwodowa listwa, ale… ale profil masz fajniejszy w starym modelu (B109). Biust wygląda na lżejszy a jednocześnie na większy, co dla mnie akurat jest zaletą. I wcale nie widzę dziobów, tylko kształtne noski:)

  • magdus86

    miałam jeden top Gatty i moje odczucia są bardzo zbieżne z twoimi. mam też dwa inne topy, ale niestety też ciężko mi się wpasować w rozmiarówkę XS-XL. w biuście najlepiej mi w okolicach M, ale pod biustem musowo XS 😉 dlatego też ciągle przemyśliwuję temat czegoś do spania.
    to tak ot 😉

    notka za to jak zwykle pierwsza klasa 🙂

  • renulec

    Sbarazzina,
    B109 nadal będę używać, N109 kusi mnie jednak odświeżonym designem, większym komfortem użytkowania no i tym profilem. Jeśli tylko będę MUSIAŁA gdzieś pokazywać się publicznie (nawet w damskim gronie), to jednak wybiorę N109. A wielkość to nie wszystko 😉

    Magdus86,
    Tak więc niewykluczone, że te topy będą u mnie jako topy do spania, hihi.
    Dziękuję za pochwałę notki 🙂

  • urkye

    Mierzyłam ostatnio B109, beżowego;) Efekt wizualny “doreen”, ale podtrzymanie genialne. Zero baunsu, stanik trzyma genialnie. Szkoda tylko, że odstrasza wyglądem:P

  • renulec

    @ir.kaa, ja w B109 mam rozmiar 32F, w N109 dobry jest na mnie 32E. B109 ma według mnie mniej wygodny obwód, bardziej sznurkujący już po pół godzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *