Uncategorized

Znowuż pończoszki, moja droga?

Zastanawiam się czasem  – co sprawiło, że my, kobiety, dzisiaj coraz chętniej wracamy i odwołujemy się do minionych czasów, także w modzie, a co za tym idzie – także w modzie bieliźnianej. Co nas do tego nakręca? Czy po to badacz z DuPont wynalazł Lycrę, byśmy po 50 latach biegania w rajstopkach – dobrowolnie zakładały pasy do pończoch?

Przecież pończochy są drogie, poza tym – one tak łatwo się zużywają…

„Znowu pończoszki, moja droga. Czyś ty stonoga?” – Pytał niegdyś Sztaudynger  😉

Otóż to.  Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Uważam, że w czasach turystycznych lotów w kosmos, zamrażania ciał w ciekłym azocie, niesłychanie uproszczonych i zubożonych relacji  międzyludzkich – kobiety podświadomie bronią swojej kobiecej tożsamości.

Dlatego chętnie sięgamy po typowo kobiece atrybuty, między innymi – po pończochy.

Zakładamy  je by czuć się kobieco, a przy tym luksusowo (a co, należy nam się, wszystkim razem i każdej z osobna!), a także – inaczej.  Ten szelest, ten błysk na nodze, nieporównywalny z niczym innym… Nie zna ich koleżanka zza biurka, nosząca niezmiennie  od kilkunastu lat rajstopy naszej kochanej  Gatty 😉 .  Poza tym – nową  bluzkę, ładny sweterek czy płaszcz widzą wszyscy. Pończochy na kobiecych nogach zauważy znawca. Pasem zaś cieszymy oko w samotności (czasem także takiej we dwoje ;).

Fanki pończoch zakładają swoje fora, piszą blogi. Pasy do pończoch oraz bielizna w stylu retro czy burlesque doczekały się także swoich marek i stron internetowych.

Za granicą panie snobują się wręcz,  nosząc pończochy Cervina, pasy Rago, zakładając bieliznę What Katie Did.

Platformy i sklepy internetowe zajmujące się sprzedażą ciuszków i bielizny w stylu retro czy burlesque, zarabiają na tej modzie spore pieniądze. Na ulicach pokazuje się coraz więcej pań, rewelacyjnie wystylizowanych na retro.

A jak jest u nas?

U nas, póki co, króluje vintage. Z uwagi na fakt, że nasze płace wciąż nie nadążają za europejskimi – Polki ratują się często second-handami. I uważam, że chwała im za to! Już nasze babki umiały sobie poradzić, chcąc nadązyć za modą, szyjąc  majtki z chustek 🙂

Ja jednak wracam do pończoch, a właściwie nieodłącznego elementu, który im zawsze towarzyszy – pasów do nich. Pończochy możemy jeszcze od biedy kupić – a to trafią się w dobrym sklepie z bielizną, a to w internecie. Gdzie jednak możemy nabyć  pas do pończoch? Taki, który byłby ładny i  solidnie trzymał? Nie każda z nas ma żyłkę „szperacza” w butikach vintage, poza tym część pań po prostu nie lubi nosić używanej odzieży.   Czy  powszechnie dostępne w sklepach z bielizną  wyroby „pasopodobne”, składające się z cieniutkiego sznureczka i dwóch quasi-podwiązek, są godne naszego zaufania i niejednokrotnie – sporych wydatków?

Otóż właśnie – panie, które noszą pończochy od lat, wiedzą, że dobry pas do pończoch to wydatek  minimum  150-200złotych. Pod warunkiem, że oczywiście posiada się wiedzę, gdzie go kupić.

Te, które zaczynają swoją przygodę z pończochami, zazwyczaj zaczynają od tańszej, bynajmniej nie buduarowej, wersji pasa.  I ja swojego czasu poszłam tą drogą.

Moje zdziwienie było niezmierne, gdy postanowiłam wspomóc  naszą, polską przedsiębiorczość bieliźnianą i zakupić sobie niezbyt drogi, zgrabny i ładny pas polskiego producenta. Zaczęłam eksplorować  polskie strony i portale www.

Wyobrażacie sobie, że w styczniu 2011 NIE BYŁO na naszym rynku takiej firmy? Owszem, na Allegro pojawiły się jakiś czas temu  pasy marki Admirał, jednak w ślad za nimi pojawiły się też głosy krytyczne, że żabki marnej jakości, że wykończenie pozostawia wiele do życzenia itp.  Odpuściłam. Byłam bliska ogłoszenia wielkiej przegranej 🙁

Pojawił się jednak w virtualu, na szczęście, także jeszcze ktoś – szalona dziewczyna, która postanowiła szyć stylizowane na retro i pin-up pasy do pończoch.

Zrobiłam małe rozeznanie i pociągnęłam ją trochę za język…

Pani Maria w szycie „bawiła się” od dziecka. Najbardziej jednak lubiła projektować i obserwować życie swoich projektów. Pierwszy pas do pończoch uszyła, ponieważ po prostu zmusiło ją do tego życie oraz ciekawość, czy uda się jej stworzyć coś niezgorszego od What Katie Did.

Potem uszyła następny i z ciekawości wystawiła na Allegro. Zainteresowanie tym pasem dało jej sporo do myślenia. Uszyła więc kilka kolejnych, każdy z innym wzorem.  Minęło niewiele czasu, w ciągu którego pani Maria zorientowała się, że w naszym kraju popyt na tego typu bieliznę jest niesamowity. Ale zauważyła  też, że nie wystarczy uszyć pas, wystawić go na Allegro, a potem tylko uzupełniać to, co zeszło.  Należy bowiem  nieustannie  prowadzić dialog z klientkami, słuchać ich uwag, sugestii, rad, ulepszać modele, zmieniać niewygodne detale, zastępować je innymi lub lepszymi. A przy tym trzeba wciąż uważnie obserwować światowe trendy. To bardzo prosty sposób na sukces, prawda 😉 ?

Bielizna pani Marii (konkretnie pasy)  jest szyta pod marką  Greta-Lingerie. Od stosunkowo niedawna firma działa pełną parą. Ja jestem pierwszym szczęśliwcem, któremu udało się nawiązać biznesowy kontakt z tą niesamowicie pozytywnie zakręconą osobą. Pani Maria postawiła wszystko na jedną kartę.  Jak ważna jest decyzja o założeniu własnej firmy – zrozumie najlepiej inna kobieta, która „ma biza”. A ja mam. Ambitna ta osoba postawiła sobie za punkt honoru produkcję pasów, które nie ustępowałyby jakością pasom brytyjskim, ale konkurowałyby z nimi zdecydowanie niższą ceną. Modele, przy których nakład pracy jest większy, a materiały droższe – będą sprzedawane za cenę max 99 złotych, modele prostsze i z materiałów tańszych (co nie znaczy-gorszych!) – 70-80 złotych. Mamy przy tym gwarancję, że pasy są szyte przez kogoś, komu bardzo zależy na dobrej opinii – Greta nie pozwala sobie na niedoróbki.

Do dzisiaj pasy szyte przez Greta-Lingerie doczekały się wielu pozytywnych recenzji. Bardzo dobrze ocenia je także właścicielka kultowego, “szafiarskiego” bloga Vintagegirl. Myślę, że warto dać szansę nowej, fajnej i w 100% NASZEJ, polskiej inicjatywie – mój (tralala, tralala!) pas  za chwileczkę znajdzie się na półkach noszebiustonosze. Jest to wzór uszyty specjalnie dla mojego sklepu – klasyczny, czarny, posiadający z przodu wstawkę w kolorze cielistym, przykrytą czarną, elastyczną koronką. Burza mózgów, czym go ozdobić, trwała prawie dwa tygodnie. W grę wchodziły – biżuteryjna kamea, kwiatki bieliźniane, szamerunki,  mała aplikacja lub kokardka z organdyny. Stanęło na czwartym rozwiązaniu – kokardce, która przeszła pozytywnie testy kilku bardzo brutalnych prań, a poległa dopiero po nie mniej brutalnym szorowaniu szorstką szczoteczką do rąk. Wersje samego pasa też były przez nas dyskutowane. Prototyp posiadał u dołu m.in. falbankę, która jednak, po konsultacjach – została usunięta.

Ten pas będzie pasem złotego środka – do bielizny w kolorze czarnym, cielistym oraz
czarno-cielistym. Uszyty jest z dzianiny poliestrowej pochodzenia włoskiego,  regulatory i żabki zostały zakupione w UK. Szycie naturalnie w Polsce.  Made by Greta-Lingerie :))

Niedługo pojawią się w noszebiustonosze dwa inne wzory pasów od Grety. Czekają tylko na wszycie regulatorów.

Pończochy? Naturalnie, będą. Na początku Veneziana. Okazało się jednak, że na pończochy  trzeba będzie poczekać ciut dłużej, ponieważ organizacja pracy dostawcy pończoch nie jest tak sprawna jak organizacja procesu szycia i logistyki w Greta-Lingerie.

Kolejne wzory pasów będą sukcesywnie wprowadzane do sprzedaży. Mam nadzieję, że także w moim sklepie. Wiem, że pani Maria planuje nowe, ciekawe, czasem szalone wzornictwo. Wiem też jakie, ale nie powiem, choć mnie język, ekhm…klawiatura 😉 świerzbi.

Trzymam mocno kciuki za to, by nigdy nie opuścił jej zapał do szycia i wena do projektowania.

P.S.

(Wiem, że w notkach nie powinno być P.S. To nie są listy i mój TŻ mnie nieustannie oducza tej naleciałości, którą nazwał nawet  “P.S. dla wszystkich”).

Notkę napisałam siedząc przed laptopem odziana w pas od Grety, biustonosz Angie (powiem Wam, że nawet pasują do siebie, choć Angie ma lekko ciemniejszy “spód”) od Masquerade, pończochy od M&S i szpilki peep-toe od Bravo Moda. Na to pikowana męska koszula w rozmiarze XXL (Coleman Outdoors Big Man).

24 komentarze

  • magdalaena1977

    Bardzo ładne. I myślę, że dobrze wybrałyście wzór i fason. Gdybym kupowała swój pierwszy pas, takie zestawienie kolorystyczne uznałabym za najbardziej uniwersalne.
    Szkoda tylko, że rozmiarówka kończy się na XL.

  • pipeline

    Super że będą u Ciebie pasy, i to jeszcze w konkurencyjnych cenach do zagranicznych! Na pewno będe częściej zaglądać do sklepu. I trzymam kciuki za nową polską inicjatywę:)

  • aleksandromaniak

    Pewna niesamowita kobieta, ubrana tak, że Nagi instynkt to nic (ta męska koszula bardzo intrygująca! 🙂 ), czyta w moich myślach!
    Nie znoszę rajstop. No, lubię tylko te z gładziutkiej mikrofibry,ale one nie zdadzą egzaminu na wiosnę. Poza tym rozmiarówka rajstop (bez względu na jakość i cenę) uznaję, że skoro mam 175 cm wzrostu, to w biodrach mam 120 cm, a w talii z 90. Jeśli mam mniej (a bynajmniej drobna nie jestem), to muszę mieć 162. I koniec. Więc mam albo krok w udach, albo pas niemalże pod obwodem stanika. 😉
    Nieśmiało zaczęłam wzdychać do pończoch. Niestety, po przejrzeniu bloga lobbystek – Fifi Pończoszanka – fiziaponczoszanka.blox.pl/html wpadłam w rozpacz, że pończochologia jest jeszcze bardziej skomplikowania niż stanikologia. Wiedza to dla mnie tajemna wręcz. Recenzje pończoch z pewnością pomocne. 🙂
    Zaopatrywałam się więc w pończochy z cudownym klejem. :p Niestety, najszerszą częścią mojego ciała są uda i wygląda to naprawdę źle. Komfortowe też to nie jest, kobiece też. Dlatego też Renulcu, odkładam na pas. Opaszę się nim!

  • renulec

    Oset_Winny,
    Pierwszy model już w sklepie się zadomowił:
    http://www.noszebiustonosze.pl/products/272/p/347

    Magdalaena1977,
    Dziękuję, pochwała z ust fachowca szczególnie dla mnie cenną jest! Producentka zapowiedziała poszerzenie rozmiarówki w najbliższej przyszłości.

    Aleksandromaniak,
    Nie upadaj na duchu. Pończochologia to nie ciemna magia. Właśnie z uwagi na to, że od czegoś trzeba zacząć zdecydowałam się na Gretę i pończochy z dodatkiem elastanu. Kropla drąży skałę, przyjdzie czas na 100% nylony 🙂
    Samonośki też czasem naszam, ale niestety mam po nich odparzenia, pas i pończochy są dla mnie wybawieniem.

    AKJ,
    Super. Tym bardziej, że przed nami ocieplenia 😀

  • renulec

    Aleksandromaniak (po raz kolejny, bo mam sklerozę),
    Koszula męska z tej prozaicznej przyczyny, że jak pasy od Grety przyszły, to od razu wzięłam się ochoczo do testowania. Głupio jednak w pasie po chałupie latać i samym staniku, więc wzięłam, co się pałętało pod nogami, no i akutar to koszula TŻ-a była, w której odśnieża podjazd. A że ja zmarzluch jestem, to tym chętniej ją na siebie zarzuciłam i dawaj – notkę smarować 🙂

  • tullilaj

    Super! Bardzo ładny i chyba zostanie moim pierwszym, chociaż, odkąd się uświadomiłam, to nie mogę znaleźć dobrze leżącej czarnej bielizny 🙁 Czekam na dalsze wzory 🙂

  • klymenystra

    Bez przesady z tą krytyką Admirała – mam ich 3 pasy, ten starszy faktycznie jest gorszej jakości, ale dwa z nowego sortu (już z metalowymi żabkami) są ok. Polecam, tym bardziej, że nie są drogie. Ale myślę, że skuszę się też na Gretę 🙂

  • kakot

    TŻ się nie zna 😉 Twoje notki, pisz jak chcesz. Ja tam lubię PS-y.
    A za wieści o pasach kłaniam się, nomen omen, w pas, bo właśnie bardzo potrzebuję takiego. Po wypłacie ruszam na polowanie!

  • renulec

    Tulilaj,
    Może po prostu nie znalazłaś jeszcze swojego kroju?

    AKJ77,
    Następny to klasyk, a kolejny – dziewczęcy pin-upek 🙂

    Klymenystro,
    Być może jestem w braniu pod uwagę “nosicielskich” opinii stronnicza. Jednak kobiety w dobrze dobranych biustonoszach zawsze miały u mnie fory, a Greta jest zdecydowanie dobrze ostanikowana. O Admirale nic nie wiem w materii stanikowej, zresztą średnio wyobrażam sobie Admirała w biustonoszu 😉 No i jeśli chodzi o stylistykę do mnie bardziej przemawia Greta.
    Kakot,
    Życzę Ci więc, żebyś dostała dużą premię w tym miesiącu. Albo nie, nie premię! Dużą podwyżkę, o! 😀

    Mmadalena79,
    Zapraszam 🙂

  • jehanette

    Świetna wiadomość!
    Od jakiegoś czasu kusi mnie pas, ale wydatek rzędu 200 zł na początek za coś, czego nie wiem na ile intensywnie będę używać trochę odstrasza. a z kolei tańsze opcje nie przemawiają stylistyką… te zaprezentowane mi się bardzo podobają, zwłaszcza czerwone grochy! tylko skąd mam wziąć stanik i majtki do kompletu?
    😉

  • strawberry_field

    super! chciałam na wiosnę zacząć nosić pończochy (jak już rozgryzę rozmiary i sklepy itd), miałam kupić pas od admirała. Ale one kompletnie mi się nie podobają, więc jest to dla mnie świetna wiadomość 🙂 czekam na nowe wzory i kolory!

  • renulec

    Tulilaj,
    Więc co to ma być plunge, balkonetka, half-cup? Usztywniany czy miękus? I jaki materiał? Może coś wymyślimy?

    Jehanette,
    Myślę, że dzisiaj stanik do pasa szybciej jednak dobierzesz, niż pas do stanika 😉

    Strawberry_Field,
    Cierpliwości, Wasza Niecierpliwość! Od czegoś musimy zacząć, a mnie po prostu nie stać na wszystkie wzory Grety, choćbym nie wiem jak chciała. Na razie będą trzy. Potem, mam nadzieję, poszalejemy też bardziej z kolorami 🙂

  • magdus86

    długo mnie nie było, a tu tyle do nadrobienia! pasy są super, prawdziwie retro 🙂 najbardziej podoba mi się ten dla sklepu i z różami 🙂
    trzymam kciuki za Panią Marię 🙂

  • ciociazlarada

    Drogi Renulcu, ja z prywatą. Pewnie masz większe szanse przekazać konsumenckie wołanie na puszczy prosto do producenta, p. Marii, niż ja.

    Czy wszystkie te pasy muszą mieć tak szeroki przedni panel? Ten ozdobny? Uważam, że są świetne, mam już dwa, w tym jeden z Twojego sklepu, ale ten szeroki pas koronki to nie jest to, co lubią tygrysy.
    Grubszych pogrubia, na chudszych wygląda niezbyt proporcjonalnie. Wybieram pasy, które mają panel TYLKO między przednimi podwiązkami, albo zdobienia na całej szerokości (kropki etc.) i takie bym chciała kupować od Ciebie!

  • greta-lingerie

    A no to będzie i węższy – między przednimi podwiązkami. Konsumenckie wołanie na puszczy trafiło na moment obmyślania zdobienia dla… cśśśśś… jeszcze nie powiem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *