brafitting,  ratunku, brafitterko!,  recenzje,  sklep z bielizną

Biustonosz do karmienia. Funkcja i moda w jednym – czy to możliwe?

Uznałam, że informacja zwrotna zawierająca potwierdzenie zadanego w tytule notki pytania, choć wydaje się Wam pewnie wręcz nieprawdopodobna, jest tak pozytywna i optymistyczna, że zdecydowanie zasługuje na pierwszy tegoroczny wpis.

  • Marka ta nie brała udziału (o ile mi wiadomo) w żadnych dotychczasowych wielkopowierzchniowych targach bielizny, nie przeprowadza także szeroko zakrojonych kampanii reklamowych ani w prasie, ani w telewizji.

A jednak…Posiada to “coś”, co urzeka przyszłe oraz obecne Mamy karmiace niemal od pierwszego kontaktu. Jej produkty przyciagają ich uwagę i na długo pozostają w pamięci. Co jest głównym tego powodem? Najpewniej niespotykany w większości marek bielizny do karmienia design – delikatne koronki, przezroczystości, ozdobne paski w dekolcie, nietuzinkowe ramiączka czy miejscami wręcz sportowy look.

Do tej pory większość znanych nam polskich modeli biustonoszy do karmienia stanowiły funkcjonalne do bólu egzemplarze, o których można było napisać najwyżej “ładny”… Łakomie zerkałam więc na cudne brytyjskie Hotmilki czy australijskie Cake. “Cudna ta bielizna! Czemu nikt u nas nie pokusi sie o taki design? Czy Mama karmiąca musi w naszym kraju być zdana z góry na zachowawczą stylistycznie bieliznę?”. Myślałam często. Niestety, jednoczesnie z doświadczenia zdawałam sobie sprawę z tego, że majaczące widmo kryzysu skutecznie odstraszy moje Klientki od zakupu biustonosza do karmienia w cenie powyżej 200PLN. Ale to nie znaczy przecież, że od chęci posiadania czegoś nietuzinkowego także!

Od niedawna więc, właśnie dzięki tej młodej marce, sytuacja na polskim rynku bielizny macierzyńskiej uległa zmianie. Powiem (a właściwie napiszę) Wam po cichu, że nastąpiła na nim mała (r)ewolucja. Poznajcie więc…

!

Niekonwencjonalne i odważne potraktowanie estetyki biustonosza do karmienia jest w przypadku tej marki strzałem w dziesiątkę. Stanowi ono mocny wyróżnik, bo ta bielizna jest po prostu efektowna i odnosi się wrażenie, że wręcz – luksusowa. Już samo założenie takiego stanika poprawi samopoczucie karmiącej Mamie (która niejednokrotnie pląsa wokół swego potomka ubrana przecież w wygodny dres, a nie haute couture) . Nigdzie nie zostało na szczęście napisane, że w domowych pieleszach nie może być owa Mama trendy! Do tego nosząc biustonosz do karmienia uszyty w polskiej szwalni. 😀

Mój pierwszy, realny kontakt z Momtobe

Kiedy otworzyłam przesyłkę zawierającą modele pokazowe – byłam pod wrażeniem przygotowania i zabezpieczenia towaru. Od zawsze hołduję zasadzie, że jak nas widzą – tak nas piszą. Równiutko poukładane koszulki i kartoniki z bielizną, nic się nie poprzewracalo, nie “samorozpakowało”, a do tego plik materiałów marketingowych zapobiegawczo spięty recepturką i włożony przemyślnie pomiędzy opakowania. To z miejsca nastroiło mnie przychylnie do nadawcy. Szanuj kontrahenta swego, nawet najmniejszego – takie podejście widać było już na pierwszy rzut oka. Duży plus.

A same produkty?

Wcześniej słyszałam o nich tu i ówdzie różne, czasem rozbieżne opinie branżowe. Widziałam trochę zdjęć katalogowych, ale ja, jak to ja – niewierny Tomasz polskiego brafittingu – ufam tylko temu, co sama zobaczę, dotknę, zbrafituję. Bo w tej materii cudów nie ma, proszę miłych Państwa. Albo coś będzie hulać na biustach (i w gustach), albo nie. I kropka.

Tymczasem wyjmowałam po kolei z pudła istne cacuszka. A minę miałam zapewne przy tym jak entomolog, który na Machu Picchu odkrył rzadki okaz owada, a do tego z plombą ze złota Azteków. 😉

Model FLOW zafrapował mnie modowymi strapsami. O ile do tej pory karmiące uskarżały się na siermiężność rodzimych “karmników”, brak subtelnych koronek, złotych czy srebrnych blingów – w tym przypadku zdecydowanie jest na czym zawiesić oko. I, naturalnie – biust. Uprzedzam przy tym, że Flow nie jest wybitnie zbierającym biust biustonoszem. Ale…heloł, może ja się czepiam, jednak od kiedy misją stanika do karmienia jest robienie efektu “kreski” w dekolcie? 😉

Flow
Rozmiarówka: 65D-H; 70C-I; 75B-H; 80B-G; 85B-F

Oprócz czarnej wersji kolorystycznej produkowana jest też wersja jasnoszara, bladoróżowa oraz (sezonowo) …czerwona!

A co powiecie na taki ozdobny, zupełnie nie przystający do matkopolczynego wizerunku tył stanika?

Kolejny biustonosz to CHARMY. Jest on o tyle ciekawy, że nie doszukacie się w nim popularnych klik-klaków, czyli zapięć-rozpięć, które są zazwyczaj przyszyte do ramiączek z przodu, w celu odchylania miseczki do karmienia. I nie jest to bynajmniej przeoczenie producenta, tylko po prostu – nie ma tu takiej potrzeby. 😀 Koronka braletkowego ramiączka jest bowiem uciągliwa i elastyczna na tyle, że umożliwia odchylenie tegoż i…mama nie zawraca sobie głowy odpinaniem i zapinaniem czegokolwiek!

braletka Charmy (szyta także w kolorze czarnym!)
Rozmiarówka: 65D-H; 70C-H; 75B-G, 80B-F

Zdania sa podzielone. Jednym podoba się bardziej blady róż, innym – zawsze elegancka czerń.

braletka posiada miseczkę uszytą z miękkiej, naddającej sie koronki, więc można ją potraktować śmiało także “pozakarmieniowo”
ramiączko, którego nie powstydzi się w dekolcie żadna Mama
regulatory i dodatki w kolorze złotym (lub srebrnym)
o koronkowych wstawkach na “tyłach” także ktos pomyślał; i chwała mu za to!

Zaś sporą frajdę miałam, kiedy akurat tego samego dnia wpadły do mnie dwie panie. Jedna z nich, z lekkim powątpiewaniem w głosie, czy w ogóle w takiej niewielkiej mieścinie jest to mozliwe, poprosiła o “coś do karmienia. Ale, żeby było takie super, ekstra i łał!”.

Rozmówczyni wyglądała mi na nie stroniącą od aktywności fizycznej. Nie zdziwiłam się więc, że jej wybór padł najpierw na FANCY:

Zarówno biustonosz, jak i figi wykończone są szerszą, logowaną taśmą, miękką w dotyku, bardzo wygodną w użytkowaniu. Producent nazywa ją po prostu “gumą Momtobe”.
Rozmiar tego modelu: 65D-G; 70C-G; 75B-G; 80B-F

Model produkowany jest też w jasnych szarościach:

Sam biustonosz to typowy sofciak z piankowym side supportem

Klientka, nie mogąc do końca uwierzyć, że jej prośbie stało się zadość – po serii ochów i achów na widok swojego odbicia w lustrze – doprawiła sobie dodatkowo dobry humor czarną braletką Charmy. 😀

Marka ma też w ofercie modele półusztywniane czyli tzw semisofty. Tu możecie podziwiać czarnego, a następnie jasnoszarego Glamoura posiadającego też wewnątrz miseczki niewielki panel boczny:

Ach, te kółeczka na mostku!
Glamurowa rozmiarówka: 70C-H; 75B-I; 80B-H; 85B-G; 90B-F

PRESTIGE. Kiedy popatrzycie na foto tego modelu – niepotrzebny będzie mój komentarz w stylu “co konstruktorka chciała przez to powiedzieć”.

biustonosz, oprócz klik-klaków, posiada zapięcie/rozpięcie z przodu
zakres rozmiarowy: 70C-G, 75B-G; 80B-G, 85B-E

Nie ma innego sposobu, by pokazać Wam, jak fajnie wyglądają bokserkowe plecy w tym staniku, niż “ujawnienie” ich na modelce. Modelki żywej akurat tego dnia nie miałam, zaś zdjęcia “na płasko” wyszły tak sobie. Poszłam więc po rozum do głowy i zapraszam Was na profil instagramowy marki.

Zachęcam przy tym do pozostania tam na dłużej, ponieważ, jak większość z Was zapewne zauważy – bielizna jest wybitnie instafriendly i w sesjach macierzyńskich biust ( a w tym konkretnym przypadku – także plecy :D) prezentuje się w niej baaardzo efektownie:

A skoro już tam byliście – buszując po profilu instagramowym Momtobe nie da się nie zauważyć atrakcyjnej oferty bezfiszbinowej i koszulkowej. Wrzucam więc jeszcze kilka zdjęć zachęcająco-przybliżających:

Unique Soft Light: 65D-H 70C-H; 75B-G; 80B-F; 85B-E
system A-Frame nie należy do moich ulubionych, ale tutaj, dzięki tej delikatnej koronce okalającej pierś – akceptuję go 😉

Na SLEEP zwracam Waszą szczególną uwagę. “Ogarnia” on teoretycznie dwie miseczki. W mojej ocenie – co najmniej trzy. Miękki, wykonany z bardzo przyjemnej w dotyku, elastycznej bawełny, wykończony delikatną, również elastyczną, bardzo ładną i efektowną koronką. Taki stanik to coś, czego większość Mam potrzebuje na początkowy okres laktacji.

Sleep: 70C/D, E/F; 75D/E, F/G; 80B/C, D/E, F/G; 85B/C, D/E

Oprócz biustonosza linia Sleep zawiera także koszulkę do karmienia. Wystepuje ona w trzech wersjach kolorystycznych – szarej, czarnej i różowej. Zwróćcie uwagę na detale konstrukcyjne – marszczenie na biuście i zaszewki po jego bokach. Coraz rzadziej producenci bawia się w takie detale. Ale Momtobe się bawi. I chwała im za to.

Sleep: 70C/D, E/F; 75B/C, D/E; 80B/C. D/E
no i jak tu się nie zauroczyć…

Podsumowując – markę Momtobe zdecydowanie polecam Waszej uwadze. Można się co prawda “przypiąć” o rozmiarówkę, o brak kolorowizny, o koszule do karmienia, o piżamy.

Tylko trzeba wziąć pod uwagę, że marka jest młodziutka, mogę wręcz śmiało napisać – taki bieliźniany (nomen omen) niemowlak. Ale dobrze rokujący i z troskliwymi, rozważnymi, dobrze przygotowanymi do tej roli rodzicami. 😀 Świadczy o tym choćby fakt, że fiszbiny w tych stanikach nie zawierają niklu (bye bye podstępne alergie!) a ich kształt zapobiega uciskowi tkanki piersi.

Przed Rodzicami i ich bieliźniamym dzieckiem, jak to zazwyczaj bywa – długa i (jestem tego pewna) pełna nowych wyzwań i celów droga. Często pełna emocji. Ale takie są uroki rodzicielstwa – nie zawsze jest usłane różami, jednak zawsze jest baaardzo zajmujące. Więc z pewnością marka będzie miała co robić przez najbliższe kilka lat. 😀 😀 😀

Przygarniam więc ją do siebie. I do biustów moich Klientek, które już od nowego roku dopytują – a kiedy przyjadą kolejne Mamtubisie?

Hmmm…Chyba teraz uzupełnię Charma. Tylko waham się co do koloru. Może róówy? No i koniecznie potrzebny szary Sleep. Zachwycił wszystkie Mamy delikatnością materiału i tą ozdobną koronką? Może teraz przyszaleję i znów wezmę coś z paskami. A może…Aha, już zaczynam się nakręcać i wyjdzie z tego jakaś monstrualna faktura zupełnie nie na moje możliwości w pandemicznym czasie. 🙁

A Wam coś wpadło w oko? Chyba powinnam powściagnąć swe zakusy i zasięgnąć Waszej rady.

Ściskam noworocznie i wery macz kisów przesyłam! 💋💋💋

-Wasza R.

P.S.

Zdjęcia katalogowe (bielizna na modelkach) są własnością marki Momtobe. Reszta fotek to moja radosna, okołoświąteczna, biłgorajska manufaktura. 😉

5 komentarzy

  • Karolina M.

    Jestem oczarowana tą bielizną! Właśnie kompletuję garderobę. Mam termin na 25 lutego. Kiedy mogę przyjechać do Pani po tę cudeńka ?

    • Renulec

      Pani Karolino, czas wobec tego najwyższy! Uprzedzam jednak, że to oczarowanie nie mija, a nawet nasila się po przymiarkach! 😉 Salon stacjonarny w Biłgoraju przy ul. Kościuszki 30 jest otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-1700, w soboty 9.00-14.00. Jeśli jednak zależy Pani na konkretnym modelu – proszę wcześniej o kontakt, doprecyzujemy szczegóły 😀

  • Sylwia Bogdan

    Miałam ostatnio przyjemność poznać właścicieli marki – przemili, pełni pasji ludzie. Mogłam zobaczyć jak pracuja i byłam pod wrażeniem. Dbają o każdy detal przygotowywanych modeli. Kochaja to co robią.

    • Renulec

      @Sylwia Bogdan Lejesz miód w moje serce. Cieszę się, że potwierdzasz moje przypuszczenia (że to pasjonaci i kochają swoja pracę). Nie masz pojecia, jak zazdroszczę Ci tej wycieczki. Wierzę mocno w to, że kiedyś i mnie będzie dane ich odwiedzić.

Skomentuj Sylwia Bogdan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *