ratunku, brafitterko!

Brzuszku giń, czyli karnawał za pasem

Mając na uwadze zbliżający się karnawał i w ramach andrzejkowych przygotowań sięgnęłam po gorset Super Talia polskiego producenta – Mitexa.

Założyłam tę bieliznę z pewną nieśmiałością, ponieważ nigdy nie miałam na sobie wcześniej takiego “ustrojstwa” i miałam obawy, że może być mi w nim po prostu niewygodnie. Testy postanowiłam przeprowadzić więc  dzień wcześniej przed andrzejkowymi tańcami. Uznałam bowiem, że jeśli gorset sprawdzi się w ciągu dnia, w pracy, to podczas całonocnych pląsów nie powinien mnie raczej niczym zaskoczyć.

Na początku muszę Wam koniecznie napisać, że jeśli naprawdę oczekujecie efektu wyszczuplającego w części taliowo-brzusznej a bielizna ma autentycznie korygować a nie działać na zasadzie placebo 😉 – pomiary trzeba pobierać analogicznie do pomiarów stanikowych, czyli na “porządnym ścisku”.

Mierząc się bowiem normalnie powinnam była, według wskazówek producenta, wybrać rozmiar L. L-ka opinała jednak moją talię dość, hm…dyskusyjnie, zaś efektu wyszczuplającego niestety nie zaobserwowałam :(. Pomiary “ściskowe” wskazały na rozmiar M. Przymiarka M-ki zakończyła się zadowalająco – talia została porządnie opięta, a co za tym idzie – podkreślona, przy czym ja mogłam swobodnie oddychać, chodzić, siadać.

Przez 8 godzin gorset nie przypominał o swoim istnieniu, było mi w nim wygodnie a pionowe fiszbiny z tworzywa, pomimo, że zachodziły mi trochę na brzuch – nie kłuły i nie dokuczały. Są dość elastyczne, więc uległy naporowi tkanki nie robiąc jej jednocześnie krzywdy.

Zauważyłam jednak jedną niepokojącą rzecz – gorset, pomimo dość mocnego opinania – ma lekką tendencję do zjeżdżania w dół, przez co pomiędzy jego górną linią a obwodem stanika tworzyła się niewielka oponka, która co i rusz psuła mi humor.

Humor psuły mi też nogawki, ponieważ zostały podszyte materiałową, elastyczną taśmą, która, gdy podciągałam gorset do góry – wpijała się lekko w moją, dość wydatną, tylną część ciała.  Pod bardziej dopasowanym ubraniem byłoby to niestety widoczne.

Stwierdziłam, że nie zawadziłaby gorsetowi przynajmniej dwustopniowa regulacja zapięcia z przodu. Jeden rząd haftek to dobra rzecz, ale dwoma bym nie pogardziła.

Bardzo podoba mi się za to regulacja zapięcia znajdującego się w kroku. Są tam nie znienawidzone przeze mnie, złośliwie puszczające w najmniej odpowiedniej chwili zatrzaski z tworzywa, a porządne, metalowe haftki, do tego właśnie w podwójnej regulacji.

Na imprezę założyłam więc swój gorset bez niepokojów, bowiem poznałam już jego słabe strony. Wiedziałam, że będę zmuszona co najmniej dwa lub trzy razy udać się do łazienki w celu podciągnięcia bielizny do linii obwodu biustonosza. Wiedziałam też, w tańcu wypinać pupę nielzia, ponieważ będzie widać zarys tego i owego ;).

W porównaniu do dotychczas używanej przeze mnie okazjonalnie bielizny korygującej gorset Mitexu wypadł dość dobrze. W skali od 1 do 10, biorąc pod uwagę dodatkowo  jakość materiałów, oceniam go na solidne 6.


Nie należy jednak oczekiwać od niego, że będzie tak wygodny jak elastyczna tuba (która niestety potrafi przekłamać kształt biustu):

 

że opnie pośladki i uda jak korygujące szorty (nadmieniam przy okazji, że lubią się zsuwać w kierunku pasa):


lub że lekko wyszczupli cały tułów jak wyprofilowana koszulka (nie wiem, jak u Was, u mnie toto roluje się koncertowo i zatrzymuje w talii, tworząc tam piękniuchny wałeczek):

Jeśli jednak zależy Wam na szczupłej talii a nie zależy na szczupłych biodrach (bo np. sukienka będzie rozszerzana od pasa lub jesteście jedną z tych szczęściar, których biodra są już i tak smukłe) – gorset Super Talia polecam Waszej uwadze. Po przetestowaniu go w pracy i na imprezie stwierdzam jednak, że nie jest to bielizna, o której się zapomina tuż po założeniu. Na kilka godzin jednak można czasem wdziać. Kupić, nie kupić? Zmierzyć z pewnością warto 🙂

Teraz marzę o mocno korygującej halce z biustonoszem. Bardzo podobała mi się samplowa Olimpia z Dalii (a’propos, może któraś z szanownych Czytelniczek miała z nią już do czynienia?).

Albo o takiej z wycięciem na biust, wykonanej w technice laserowej. Żeby u dołu miała napylony silikon, ale by jej ramiączka nie odznaczały się pod ubraniem (chyba żadna kobieta nie pragnie czterech odznaczających się pod sukienką ramiączek, prawda?)….

 

A Wy? Czy sięgacie po bieliznę wyszczuplającą? Jeśli tak – jaką markę/model cenicie sobie najbardziej?

14 komentarzy

  • Jola

    Właśnie szukam czegoś co trochę spłaszczy brzuszek i moje wrażenia : majtki niestety rolują się na brzuchu, nierolujące mam z Wolbaru ale spłaszczanie słabe, bardzo wygodne
    jeśli mogę zalinkować to kupiłam coś takiego http://www.dladam.pl/produkt,bielizna-korygujaca,5648.htm jest wygodne, fałdek nie widać ale trochę słabo radzi sobie z talią i niestety 4 ramiącha, oglądałam to sklep.hannastyle.com.pl/body-korygujace-pod-biust-na-waskich-naramkach-microclima-z-jonami-srebra-06-718.html (nie było mojego rozmiaru) wyglądało na dużo bardziej korygujące niż Plie (bardziej ściągający materiał) myślę o czymś takim z Hanny sklep.hannastyle.com.pl/body-korygujace-pod-biust-z-jonali-srebra.html (brak 4ramiączek) lub haleczce sklep.hannastyle.com.pl/halka-korygujaca-pod-biust-z-jonami-srebra.html nie będzie spłaszczać biustu
    bardzo podobają mi się halki z Dalii z usztywnianym biustonoszem ale nigdzie nie znalazłam w mniejszych rozmiarach żeby zmierzyć
    no i Triumph http://www.e-bielizna.pl/16417_Pure_Sensation_Bodydress.html

    przepraszam za przydługi post, chętnie się dowiem co warto kupić

  • miss-alchemist

    Ja nie noszę wyszczuplającej bielizny (ale moje gatki z Mitexu, te wysokie z serii Day’n’Night, czekają na sylwestra), natomiast widziałam fajne efekty w wykonaniu Plie:
    nokautimg1.pl/p-49-f0-49f08c3cd186726309fbe77ebf276124500x500/body-korygujace-plie-50419.jpg
    Plie, co prawda, nie spłaszczy brzucha aż tak, jak gorset z fiszbinami, ale ładnie wygładza i obciska, jednocześnie podobno nieźle oddycha. Wg mnie świetny patent to brak części biustowej (można założyć stanik), za to obecne są ramiączka (body nie zjeżdża i nie roluje się). Siłą rzeczy nie można go założyć do kreacji bez ramiączek, ale poza tym jest całkiem fajne, tylko wymaga sporego zaniżenia, żeby mogło odpowiednio “obcisnąć”.

    Co do Mitexu jeszcze – te moje gatki (M na 72 w talii i 103 w biodrach) są przede wszystkim bardzo ładne jak na takie gaciory.

  • renulec

    @Hanula1950, hmm…może trzeba było jednak wcześniej podpytać sprzedawcę?

    @Jola, długie komentarze Czytelniczek świadczą o emocjonalnym stosunku do notki, każdy bloger o tym marzy, więc skrupuły na bok! 😉
    Zalinkowałaś body Plie, jeśli jest ono z tego samego materiału, co ichnia tuba (na jednej z fotek w notce powyżej), to ja odpuszczam, bo jednak od bielizny wyszczuplającej oczekuję więcej. Body pod biust z Hanny miałam u siebie w sklepie. Też nie powala efektem niestety. Ogólnie mówiąc (właściwie pisząc 😉 wszystko, co jest grubą rajstopą nie da w mojej ocenie dobrej korekty. Właśnie dlatego rozmyślam o Daliowej Olimpii, która łączy w sobie jednocześnie ideę dobrego dopasowania stanikowego z lepszym efektem wyszczuplającym (aha, z tego co pamiętam, pan z Dalii mówił, że tej koronki u dołu ma nie być; życzyłabym sobie tam silikonowe napylenie, ale niestety nie wiem, czy ktoś o tym pomyślał). Halka jest dostępna chyba w Szyfonierze, coś mi się wydaje, że Madzioreck o niej pisała na Lobby Biuściastych w wątku o body wyszczuplającym (forum.gazeta.pl/forum/w,32203,140803856,140803856,body_modelujace.html).

    @Miss-alchemist, ciesz się wobec tego, że nie musisz 😉 A te mitexowe wysokie gatki widziałam. Sliczne są i przecudne, ale odczucia mam dokładnie takie jak Twoje brzuszka nie zmniejszą tak, jak gorset 🙁 Bardzo interesująca jest wyszczuplająca bielizna Miraclesuit. Widziałam wzorniki i uważam, że gdyby ceny były trochę niższe, to byłby hiciorek na polskim rynku.

  • Kasia86

    Ze względu na zsuwanie w dół dobrym rozwiązaniem jest body, tam nie ma tego problemu. Szkoda tylko, że producenci bielizny dla biuściastych tego nie przewidują. Właściwie coś takiego można znaleźć tylko w Felinie, a tam zakres rozmarów jest skąpy.

  • Gosiak

    Witam Drogie Przedmówczynie.:)

    Kiedyś udało mi się dorwać tę sukienkę opinającą Dalii. Jest niezła, sprawdza się, kiedy nie chcemy, żeby nam się stanik odznaczał pod obcisłym ubraniem na plecach. Biust podtrzymuje całkiem fajnie, sama halka ładnie wygładza sylwetkę, dzięki czemu wałeczki trochę się chowają, ale cudu z wyszczuplaniem nie ma. Niestety, talii to ona nie zrobi, brzuch też idealnie płaski w niej się nie będzie. Niewątpliwym atutem tego wdzianka jest dobra jakość materiałów. No i ta koronka… 😉
    Gdyby ktoś miał możliwość kupna, polecam.
    Swoją drogą, aż się prosi, żeby tę sukienkę odpowiednio skrócić, doszyć 6 podwiązek do pończoch i zrobić z tego corselette. Tylko dlaczego nikt w naszym kraju nie chce się tego podjąć? Moim skromnym zdaniem ta sukienka byłaby idealną bazą pod coś takiego i wielkich zmian konstrukcyjnych też nie wymaga.
    Pozdrawiam!
    Gosiak

  • renulec

    @Kasia86, jeśli ktoś ma fobię obfitej dolnej części ciała (tak jak ja 😉 i chce założyć coś bliżej ciała, to body niestety odpada, bo się na pupie lub na udach robi serdelek 🙁

    @Gosiak, to mnie trochę zmartwiłaś. Liczyłam na modelowanie choć trochę podobne jak w charnosowym corselette Hourglass…

  • an-olimatka

    Ciekawy temat. Ciągle się przymierzam do jakiś zakupów “modelujących”, ale obecnie (poza jednymi wysokimi majtkami) używam w tym celu pasów do pończoch, czasami nawet w wersji “gorsetowej” z odpiętymi żabkami 😉
    BTW Renulcu, będzie podsumowanie “Roku pończoch nylonowych”? 😉

  • renulec

    @An-olimatko, Racja, pasy do pończoch to niejednokrotnie świetny brzuszkowy spłaszczacz! Podsumowanie RPN? Z pewnością będzie na blogu Pin Up Candy :), ja przyłączyłam się do akcji jedynie jako sklep. Niemniej z całego serca popieram!

  • an-olimatka

    No niby tak… Ale ja pończochy zaczęłam nosić na skutek zachęt na Twoim blogu, więc tak szukam okazji żeby podziękować 🙂

  • clarisse

    Zdarza mi się nosić.

    Kupiłam jakiś rok temu body Naomi&Nicole, czy jakoś tak. Na ramiączkach, z przedłużonymi nogawkami i bezbiustne. Kupiłam sobie rozmiar S (na rozmiar konfekcyjny 42). Po pierwsze dlatego, że M nie było wystarczająco efektone, po drugie dlatego, że jestem człowiek niewysoki – ramiączka L-ki i M-ki były po prostu na dużo większą osobę i koszmarnie się układały – a może to była kwestia tego, że pomimo “dekoltu pod biustem” projektanci nie przewidzieli aż takiego biustu, i dlatego ramiączka wchodziły mi w paradę. Plusy – zdecydowanie wygładza zarówno przód jak i tył, czyli buły naplecne. Daje się nosić z własnym biustonoszem, co przy 70J w sumie zamyka sprawę. 🙂 Wadą jest jednak zupełny brak dekoltu z tyłu, przez co nie do wszystkiego mogłam je nosić. Teoretycznie body ma dziurkę w kroku, ale przyznam że nie zaryzykowałabym – ergo, wyprawa do toalety w tym stroju była zawsze dłuższa, bo trzeba się było rozebrać i ubrać 🙂 No i z racji zaniżenia rozmiaru (oraz zachłyśnięcia się efektem wyszczuplenia i nieustannego noszenia) po roku już się rozlazło. Szykuję się na przetestowanie czegoś innego – albo koszulki opartej na tej zasadzie, czyli podbiustnej – albo też wysokich-wysokich majtasów. Tylko że w moim przypadku musiałbyby się trzymać (czytaj: musiałyby być z górnej półki cenowej), bo przy krótkim a pulchnym człowieku w ścisłym biustonoszu ten dodatkowy wałeczek NAD majtasami to zabójstwo. 😉 … a dopóki nie mam funduszy na ten eksperyment, koryguję figurę trzymając proste plecy i wciągając brzuch 😉

  • Galuna

    Ja nosze bieliznę wyszczuplającą (body) firmy liparie.pl
    Jestem strasznie zadowolona, nie była to najmniejsza cena, aczkolwiek też nie gigantycznie duża, powiedziałabym do przyjęcia. Nosi się fajnie, nie uwiera, rozmiar dobrany. Ukrywa jak należy. genialny produkt 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *