sklep z bielizną

Curvy Christmas

Objedzona i uhahana jak fretka, jakieś 200 metrów przed bramą wjazdową do mojego domostwa, złożyłam sobie w duchu ciche przyrzeczenie – teraz co najmniej trzy dni ścisłego postu!

Zadowolona i zwolniona z wyrzutów sumienia (bigos, uszka, krokiety, kapusta z grochem i grzybami, gołąbki, zarąbisty, pieczony karczek made by My Sister, drinki oraz cudne śledzie made by Mój Szwagier, kiełbasa z dzika made by Drugi Szwagier itp) zajeżdżam na podjazd.

Mijając skrzynkę pocztową zauważyłam białą kopertę. Jakieś czary czy co? Przecież w Wigilię po południu sprawdzałam skrzynkę i wyjęłam bieżącą korespondencję!

Otwieram jednak. List. Royal Mail.

W środku tabliczka białej, angielskiej czekolady oraz życzenia:

A że za białą czekoladę jestem w stanie oddać dużo, to Christmas z pewnością będzie Curvy 😉

Ej, Krągła Kasiu, coś narobiła…

Przyrzeczenie diabli wzięli, a ja pójdę, zwodzona (z powodzeniem) przez Ciebie na pokuszenie, do piekła.

5 komentarzy

  • kulka_kulkowa

    Renulcu, świetny blog! W sklepie byłam wcześniej, ale tu trafiłam dopiero po lince od Kasicy. Kibicuję z całego serca Tobie i sklepowi 🙂

  • renulec

    Kulko_kulkowa

    Dobrych fluidów nigdy zbyt wiele, więc kibicuj, przynajmniej dopóty, dopóki mój blog w Twoim uznaniu będzie na to zasługiwał.

    Dzięki i ściski :*

  • renulec

    Kasico,
    życzenia nie były dla mnie zaskoczeniem. Też staram się dopieszczać moje Klientki. Ale przyznam, że na pomysł z wysłaniem czego słodkiego nie wpadłam. Jednakowoż nic straconego. Chętnie korzystam z dobrych wzorców :))

    Nie tylko Brastop według mnie, hihi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *