biznes,  Biłgoraj i okolice :-),  brafitting,  recenzje,  sklep z bielizną

Obsesyjnie, jaśminowo, mocno popołudniowo

Jednak klientka, która wcześniej nie była u bra fitterki stanowi dla mnie zbyt łakomy kąsek, by dla niej nie zostać po godzinach 😉

Jej biust (wbrew temu, co twierdziła, ha!) okazał się nadzwyczaj “łatwy” w obsłudze. Po ustaleniu rozmiaru (brytyjskie 32G) przyszedł czas na mierzenie. I…praktycznie prawie każdy podawany przeze mnie biustonosz leżał świetnie.

Żałuję teraz, że na pomysł robienia zdjęć wpadłam pod sam koniec sesji brafittingowej, ale mam nadzieję, że kiedyś to nadrobimy, ponieważ Pani Kasia jest bardzo otwartą, bezpośrednią osobą. Do większości klientek nie “startuję” z propozycją robienia zdjęć,  gdyż po prostu obawiam się, że mogłabym je wystraszyć. Dla niektórych, szczególnie gdy jest to ich pierwsza wizyta w tego typu przybytku – kontakt z bra fitterką, a co za tym idzie przełamywanie pewnych barier, jest już i tak dużym przeżyciem 😉

Jednak na szczęście od tej reguły istnieją wyjątki i z tego powodu mogę pokazać dzisiaj światu, jak leży Obsession U (Alles Glamour) w rozmiarze 75H:

oraz kultowa Jaśmina (Panache) 32G:

Niniejszym dziękuję Modelce za cierpliwe pozowanie i zgodę na publikację wizerunku jej biustu, bo naprawdę szkoda by było, gdyby ten widok zachowała tylko dla siebie, prawda 😉 ?

Jak podoba Wam się ten pierwszy bra fitting pani Kasi?

Wyszła ode mnie z iście wiosennym uśmiechem, jakiego nieustannie życzę także i Wam!

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *