sklep z bielizną

a z zagranicznych

Przy wyborze marek zagranicznych kierowałam się podobnymi kryteriami, jak przy wyborze firm polskich, tj. zakres rozmiarowy, kolorystyka wykraczająca śmiało poza “bazówkę”, jakość wykonania, cena, no i na koniec bardzo istotny – styl współpracy ze sklepem (czyli ze mną) oraz sposób i czasokres realizacji zamówienia.

Nie będę się rozwodzić nad tym, czemu nie wybrałam akurat tej, czy innej firmy. Jesli któraś z Pań ma swoją ulubioną markę zagraniczną, a nie jest ona wymieniona poniżej-z pewnością u mnie otrzymała stopień niedostateczny za któryś z wymienionych wcześniej czynnków.

Podsumowując listę PPB  (Potencjalnych Partnerów Biznesowych;), uznałam za godne polecenia moim Klientkom:

KEIA (RUBY) PINK – świetna jakość, ciekawe propozycje, niewyśrubowane ceny, sympatyczny dystrybutor.

CURVY KATE – ciekawy design,szeroka rozmiarówka, bardzo dobra jakość i żywotność produktów, rewelacyjny, sprawny kontakt z producentem.

PANACHE (Cleo, Masquerade, Superbra) – kilka linii o różnym charakterze, najpełniejsza z dostępnych na rynku rozmiarówka, świetna jakość produktów, , miła i profesjonalna obsługa zamówienia ze strony polskiego dystrybutora.

 

Moja prawda jest taka – nie wystarczy mieć rewelacyjny produkt, jeśli nie potrafi się go dobrze sprzedać.
A dobrze sprzedać – nie znaczy – sprzedać najwięcej i największym. To potrafi każdy, i na mój gust to bardzo złudna i zgubna odmiana marketingu, wiodąca czasem na manowce.

Dobrze sprzedać to znaczy-nawiązać nić porozumienia, czasem pójść na ustępstwa, wykazać się tzw. dobrą wolą współpracy.
Nie tylko wymagać, ale także mieć do zaoferowania Partnerowi swój czas i coś więcej niż towar – chęć podzielenia się wiedzą o nim.

Na razie wybrałam więc tylko trzy firmy.

Trzy, które znalazły uznanie w moich oczach i które swoją postawą dały mi gwarancję bezproblemowej, bezkonfliktowej współpracy w przyszłości. Ich produkty stanowią dla mojego sklepiku dobry “pakiet startowy”.  Z pewnością, patrząc na wybór modeli dojdziecie do wnioskiu, że nie jest to pakiet VIP, GOLD czy nawet STANDARD, ale w końcu to nie filozofia zrobić coś z czegoś, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *