

Mia vel Panna Migotka


Jedyne zastrzeżenie jakie zgłoszę producentowi to ramiączka. Mam obawę, że po “wyrobieniu” mogą się zwijać i ślizgać, no ale czas pokaże, obym dmuchała na zimne. Wierzę, że producent rozwieje moje wątpliwości rzeczowymi argumentami.
Biustonosz jest piękny. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że nawet “glamurny”. Choć w szwalni otrzymał imię Mia – u mnie na zawsze pozostanie Panną Migotką.






Zakres rozmiarowy tego modelu:
65E-S
70D-R
75C-P
80B-O
85B-N
90B-M
95B-L
100B-K
105B-J
110B-I
Jak widzicie – Panna Migotka zdążyła pojawić się u mnie akurat przed świętami. Nie jestem zwolenniczką kupowania biustonoszy przez mężczyzn w czasie, gdy ogarnia ich tzw Weihnachtsfieber, więc proponuję nie pokazywać im tych fotek. Jeśli jednak niektóre z Was kupowanie sobie bielizny bez okazji okupują potem wyrzutami sumienia, to przypominam im, że zbliżająca się Gwiazdka jest dobrym pretekstem, by sprawić sobie i swojemu biustowi coś fajnego ;).


Nie lubię konkurencji
Może Ci się spodobać


Letnia DISCO-teka – Audelki kąpielowe SS 2015
17 października, 2014

Brassiere, mon cher!
16 lipca, 2013


Jeden komentarz
Mama Hani
Przepiękny i elegancki. Nabrałam na niego ogromnej chęci 😀 .