Uncategorized

Panache Sport kontra Shock Absorber

W czerwcu zamieściłam na blogu porównanie dwóch wersji sportowego stanika Shock Absorber – starszej B109 oraz ulepszonej N109. Konkluzja notki była taka, że SA wciąż się doskonali i że właściwie obecnie jest jedną z nielicznych marek sportowych staników, które mogę z czystym sumieniem polecić.

W międzyczasie zapoznałam się z pokazowym modelem szumnie zapowiadanego sportusa Panache. Niestety, wzornik nie był w moim rozmiarze, więc nie mogłam ocenić ani wygody, ani dopasowania, ani wszystkich tych bardzo ważnych rzeczy, które sportowy stanik powinien biustowi zapewniać. Nie miałam też przy sobie modelki 32G (wzornik miał bodajże taki rozmiar) 🙁

Utrwaliłam więc wrażenia wzrokowe – spore zabudowanie z przodu, niezbyt powalający design (próbka była w białym kolorze, a ja sceptycznie podchodzę do połączenia sport  – kolor biały) i ramiączka, które, za sprawą struktury materiału, z którego zostały uszyte – sprawiały wrażenie odciskających ślady i niezbyt wygodnych.

Uznałam wtedy, że Panache będzie musiał jednak jeszcze trochę popracować, by dogonić “Szoka”.

Mimo to – zamówiłam ostrożnie trochę 70-ek i 75-ek.

No i powiem Wam, że zrobiłam dobrze 🙂

Kiedy dostałam te staniki i założyłam swój w rozmiarze 32E – zobaczyłam w lustrze WRESZCIE swój biust w wydaniu sportowym Extra. Wyglądał tak, jak zawsze chciałam, by się prezentował podczas moich pseudo-sportowych zmagań (nie oszukujmy się, pójście raz na jakiś czas na siłownię, kijki czy aerobik to nie jest czynne uprawianie sportu ;).

Owszem, jestem najwidoczniej baaardzo próżna, ponieważ idąc “między ludzi” chciałabym wyglądać kobieco i zgrabnie. Renulec w wydaniu sportowym lubi “kulki” 😉 Tego  Shock nie był w stanie zapewnić mojemu biustowi, który wykarmił dwoje dzieci i niestety przez to stracił swoją jędrność. W biustonoszach SA osiągałam co prawda daleko posunięty efekt likwidacji baunsu (na mój gust – ok 90-95%), niestety odbywało się to jednak kosztem przypłaszczenia biustu do klatki piersiowej, a co za tym idzie – jego zmniejszeniem optycznym. Właścicielki lejących biustów do rozmiaru 32E niekoniecznie tęsknią za takim efektem 😉 Jędrnemu biustowi, czy biustowi o większym rozmiarze SA nie wypracuje tak bardzo aerodynamicznego kształtu, a jeśli nawet trochę, to właścicielka takiego popiersia nie przykłada aż tak takiej wagi do faktu, że jej biust jest w staniku SA mniejszy optycznie o ok. pół miseczki.

Jeśli chodzi o sportowego Panasza – stanik “robi” ładny, krągły, naprawdę 3-D a nie lekko przypłaszczony kształt 🙂 Zawdzięczamy to przede wszystkim fiszbinom, które, dla większego komfortu – znajdują się w silikonowych otoczkach. Poskakałam w nim, “pofikałam” trochę i stwierdzam z pełną odpowiedzialnością, że producent jest słowny – stanik zapewnia zmniejszenie baunsu o obiecywane ok. 80%. To zmniejszenie jest zdecydowanie odczuwalne.  Dół biustu jest w zasadzie unieruchomiony (szczególnie w wersji z zapiętymi z tyłu ramiączkami), góra przy podskokach jednak trochę się porusza i to można było wyczuć, gdy przy podskokach położyłam ręce na biuście.

Kwestia moich “ramiączkowych” obaw…

Trzeba pamiętać o tym, że dzisiejsze modele Shock Absorbera to wynik kilkunastoletniej obecności marki na sportowym rynku i wynik ciągłego poprawiania swoich modeli. Nie dziwi więc fakt, że “ichnie” ramiączka wzbudzają zaufanie już od pierwszego kontaktu:


Panache Sport, choć dopracowywany aż przez dwa lata – może na początku budzić pewne wątpliwości, jeśli chodzi o wygodę ramiączek. Szczególnie wtedy, jeśli nie miało się stanika na sobie, a jedynie oglądało zdjęcia lub nawet modele pokazowe.

Spieszę jednak Was uspokoić. Ja co prawda też zasugerowałam się tą strukturą materiału. Z tego powodu z lekkim zdziwieniem stwierdziłam, że…ramiączka są bardzo wygodne. Nic mnie nie uwierało ani nic nie drapało. Ogólnie – ten sportus to jeden z najwygodniejszych staników, jakie dane było mi mieć na własnym biuście. Pod względem wygody ustępuje może jedynie onlyherowemu Espresso 😉

Wiem, że niewiele sklepów zamówiło wersję fioletową tego sportowca. Ja zamówiłam, więc z przyjemnością podzielę się z Wami przy okazji zdjęciem na realnej modelce:

 

Dla chętnych – więcej fotek tego stanika zobaczycie tutaj.

Gwoli wyjaśnienia – ta notka nie jest recenzją i nie miała nią być. Wyważoną i obiektywną ocenę modelu Panache Sport znajdziecie na Stanikomanii. Nie komentowałam kasicowej notki, choć miałam wielką chęć. Uznałam jednak, że jako właścicielka sklepu, w którym ten model właśnie się pojawił – mogę zostać odebrana jako osoba, która po prostu ma nie do końca szczere intencje.

Ale mój blog moją twierdzą, a swoje przemyślenia jednak utrwalić bym chciała 🙂

Nie mogę wskazać jednoznacznie, który model i której firmy jest lepszy, bo w mojej ocenie wszystkie widoczne na powyższych zdjęciach (czarny N109, turkusowy B4490 Shock Absorbera oraz fioletowy Panache Sport) są  warte uwagi.

Bardzo się cieszę, że mam obecnie obie te marki w sklepie, ponieważ uważam, że zarówno jedna, jak i druga ma i będzie miała swoje zwolenniczki. Po lekturze komentarzy pod “sportową” notką na Stanikomanii widzę, że także przeciwniczki, ale to jest w sumie naturalna reakcja żywego rynku. Każda z nas ma swoje oczekiwania wobec sportowego stanika i niekoniecznie muszą się one pokrywać 🙂

Sądzę, że obie marki znajdą sobie swoje zadowolone odbiorczynie. Tam, gdzie nie uszczęśliwi nas, szczególnie “kształtowo” czy designersko Shock Absorber – przyjdzie z pomocą sportus Panache. Jeśli jednak nie jesteśmy zwolenniczkami staników usztywnianych, na fiszbinie, a lekkie przypłaszczenie biustu to dla nas sprawa drugorzędna  – skorzystamy z propozycji Shocka.

Tak więc uważam, że w obecnej sytuacji wilk syty, Manchester syty, a klientki już tam same wiedzą, na czym zależy im najbardziej 😉

Pozwólcie, że oddalę się teraz z powrotem do świątyni dumania, czyli do kuchni, kończyć pasteryzowanie okazyjnie kupionych w Lidlu, hurtowych ilości czerwonej papryki (jedyne 3,99/kg!) i rozmyślać nad jutrzejszym Dniem Darmowej Dostawy. Tak, ja też zapisałam się do tego porwania 🙂

11 komentarzy

  • kulka_kulkowa

    Bardzo dziękuję za darmową dostawę, zamówiłam sobie pończochy, o których wyczytałam na Lobby Odzieżowym 🙂

    Co do sportowca Panache, to nie wiem, czy kiedykolwiek się skuszę, ale w razie czego brak spłaszczania nastraja mnie pozytywnie. Mam w szufladzie 2 Shocki z odzysku i… no właśnie, leżą w szufladzie, bo spłaszczają mój i tak mały biust.

  • renulec

    @kulka_kulkowa, darmowa dostawa – do usług 🙂 Panaszowego sportowca pod uwagę bierz koniecznie, obyście się dogadali! Choć SA nie skreślałabym całkiem, bo ćwierkały coś jaskółki o fiszbinowcu…

  • kasica_k

    Fiolecik jest boski! Ten mój czarny to nuda 😉
    Renulcu, ja w Twą szczerość szczerze wierzę, szczerze wierzę, bez zastrzeżeń 🙂

  • renulec

    @kasica_k, no jest boski 🙂 Kiedy go zobaczyłam, to wpadłam wręcz w euforię! No i właśnie z tego powodu postanowiłam dmuchać na zimne 😉 Dziękuję za ciepłe słowa, to bardzo, bardzo miłe z Twojej strony 😀 😀 😀

  • simerila

    A jeśli ja chcę kulki i mieć podtrzymany biust od góry? to nie ma dla mnie sportowca.. 🙁 Poza tym stwierdzam, że mały biust bounsuje chyba tylko te 20% dużego biustu które nie jest podtrzymane. Ostatnio robiłam testy moich zwykłych staników (balkonetek) i SA, i nie widzę za bardzo różnicy w podtrzymaniu.
    SA ma staniki z fiszbinami B5037 i B4484.

  • simerila

    I jeśli już tu marudzę, to czy tego Panacha trzeba brać w takim samym rozmiarze jak SA czy jak inne Panache? bo coś mi się wydaję że i tak wypadam z rozmiarówki i nie ma nawet sensu się nad nim zastanawiać.

  • renulec

    @simerila, wcale nie marudzisz, tylko dzielisz się przemyśleniami, a to jest potrzebne 🙂
    Ja przeważnie w Panache mam teraz 32E i sportowiec też na mnie pasuje najlepiej w tym rozmiarze.

  • brafitka

    No recenzja akuratna – nic dodać nic ująć – wszystko 🙂 Gratulacje 🙂
    Co do pytań użytkowniczek to nie wiem czy to pomoże (bo bywają wszak różnice między wersjami kolorystycznymi) z moich doświadczeń co do czarnej wersji w sklepie wynika:
    – nie brać luźniejszego obwodu jak w przypadku SA
    – wziąć miseczkę o 1 mniejszą zwłaszcza od F wzwyż (95% testujących potwierdza)

  • renulec

    @urkye, co by nie powiedzieć – kolor rządzi 😀

    @brafitka, dzięki 🙂 Dziękuję też za istotne informacje na temat czarnej wersji :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *