brafitting,  recenzje

Świat nie jest taki zły, świat nie jest wcale mdły, niech no tylko zakwitnie Jaśmina

Od dłuższego czasu nosiłam się z mocnym postanowieniem podzielenia się z Wami swoimi odczuciami dotyczącymi użytkowania biustonosza Jasmine – balkonetkowego softa od Panache.

O tym staniku wśród brafitterek krążą już legendy, ale wierzcie mi – większa część ochów i achów jest zasłużona. Jaśmina doczekała się też świetnych recenzji na polskich (m.in. Stanikomania, In Good Shape) i zagranicznych (Sweet Nothing NYC, Fussy Busty) blogach.

W czym tkwi fenomen tego biustonosza? Jaka jest tajemnica jego powodzenia? – zapytacie.

Tuszę, że informacje poniżej i moja relacja z “nabiustnej” współpracy z Jasminką skłonią Was do Waszych własnych testów, a co za tym idzie – do także do późniejszego podzielenia się własnymi doświadczeniami w komentarzach pod tą notką.

Ja tymczasem wyliczę atuty tego stanika.

Po pierwsze – w miseczkach zastosowano boczny panel zbierający. W dużej mierze zapobiega on rozlewaniu się biustu i nadaje mu zdecydowany kierunek “cała naprzód!”.

Po drugie – wąski mostek. To spełnione marzenie pań o dość blisko osadzonych piersiach.

Po trzecie – dość twarde fiszbiny, nadające nawet bardzo dużym biustom piękny, krągły kształt od dołu. W połączeniu z bocznym panelem zbierającym i elastyczną, streczową koronką w górnej części miseczki – wypracowują charakterystyczny kształt (jedna z moich Klientek stwierdziła nie bez satysfakcji “ha, mam teraz dwie torpedy a nie biust!”;) :

Po czwarte – właśnie, ta koronka! Z łatwością dopasuje się nawet do piersi mniejszej o jeden pełny rozmiar. Panie z asymerią biustu właśnie z tego powodu pokochały Jasmine.

Po piąte – materiał misek. Patrząc na ten biustonosz można odnieść wrażenie, że jet to ot, taki sobie sofcik jakich wiele. Cóż on może zrobić z takim, powiedzmy, 38G? Tymczasem nie dajcie się zwieść! Tkanina misek jest wzmocniona przez laminowanie. O ile mi wiadomo – Panache jest jedną z nielicznych firm bieliźniarskich, funkcjonujących na polskim rynku, których miski uszyte są z materiałów wyprodukowanych w tej technologii . Po to rozwiązanie sięgnęli tekże inni Brytyjczycy (Freya, Elomi, Curvy Kate) szyjący dla większych biustów i niestety… żadna polska marka. Prawdopodobnie jest to dość kosztowne rozwiązanie, jednak przykład Jasmine udowadnia nam, że naprawdę warto inwestować w dobre kroje staników, choćby to posunięcie generowało wyższe koszty produkcji.

Po szóste – komfortowy, dobrze trzymający, choć niczym nie podszyty – obwód. Siateczka, z której jest wykonany jest dość sprężysta, ale zwarta, dlatego dobrze pracuje opinając klatkę piersiową.

Po siódme – ramiączka. Nie są może one wybitnym osiągnięciem designu – gładkie, lekko lśniące, wykończone pętelkami, ale kryją w sobie małą niespodziankę. Bystre stanikomaniackie oko zauważy z pewnością, że od spodu są podszyte taśmą wykończoną w spodniej warstwie jakąś miękką przędzą (nie mam pojęcia – jaką, stawiam na akryl).

Po ósme – niekłopotliwe użytkowanie. Jeśli należycie do tych szczęściar, które nie mają bardzo  wrażliwej skóry i polubiły się z Jasminą (czasem od razu w przymierzalni panie odczuwają dyskomfort w kontakcie z twardą fiszbiną i laminowanym materiałem miseczki) – bądźcie pewne, że oto stałyście się właścicielkami stanika, który posłuży Wam przez długi czas. Ja z moją szampańsko-różową Jaśką przyjaźnię się od połowy września (z uwagi na staż tej bardzo bliskiej znajomości chyba mam prawo do poufałości i zdrobnień, prawda? ;). Zakładam ją często, ponieważ jest wygodna i lubię kształt, jaki nadaje mojemu biustowi. Mimo wręcz “nadużywania” tego stanika – wciąż wygląda jak nowy. Nie zaszkodziło mu nawet omyłkowe pranie w pralce razem z utytłanymi dresami syna (o tempora! o mores!).

Po dziewiąte i dziesiąte – design, design! Pojawienie się każdej kolejnej wersji modelu Jasmine było dla mnie wydarzeniem. Bowiem Jasmina pierwsza (nazwana przeze mnie wersją ornitologiczną) przybliżyła nam, mieszkankom Kraju nad Wisłą, atmosferę Kraju Kwitnącej Wiśni:

Druga Jaśmina to kwiecista łączka. Zniewoliła panie (i, podejrzewam, co niektórych panów 😉 już od pierwszego spojrzenia:

Wersja trzecia, aktuana – delikatne, bladoróżowe arabeski skąpane w szampanie (a która z nas nie marzy o kąpieli w bąbelkach?):

A przed nami jeszcze tyle Jaśminów! Przepraszam, zagalopowałam się, naturalnie – Jaśmin 😉

Choćby te dwie, które zawitają do nas na wiosnę. Charakterna, drapieżna lamparcica, która z marszu skradła moje serce:

oraz  jaśniejsza wersja dla pań o bardziej romantycznych gustach:

Obecna rozmiarówka Jasmine przedstawia się całkiem chwacko:

UK 30-38 D-K  (EU 65-85 D-K).

Lubię ją nie tylko z tego powodu, że jest ze mną na 1000% kompatybilna, ale także dlatego, że po prostu zdaje śpiewająco egzamin na większości biustów “po przejściach” (czyli po  chudnięciu, karmieniu itd). Gros kobiet, aby tylko nie zawadzał im dość wysoki mostek – wpada w autentyczny zachwyt kontemplując swój “zajaśminowany” biust w lustrze.

Nie dziwcie się więc, że marzy mi się już Jasmine w kolekcji bazowej. Podejrzewam jednak, że trafi tam (jeśli w ogóle trafi) dopiero wtedy, gdy producentowi wyczerpią się pomysły na ciekawe nadruki i kolory, więc pewnie nieszybko 😉

Ale mieć Jasminę w co najmniej kilku nadrukach, a do tego w beżu i czerni…ech, to byłoby COŚ, prawda?

15 komentarzy

  • akj77

    Na The Good Shape dostał jednak 2/5 za wygodę. Czyli duże biusty muszą uważać na fiszbiny. Jest to zresztą problem w przypadku wszystkich balkonetek Panache.

  • trzykoronki

    Mistrzostwo Świata od Panache 🙂 Tylko co podać klientce po tej cudownej konstrukcji, jakim modelem zaspokoić? Oczywiście jeżeli życzy sobie bazę (biel, beż, czerń) Pozdrawiam 🙂

  • beinea

    Moje 38H kocha Jasmine, Envy bardzo lubi, jednakowoz jest mocno zakochane w jasmine 🙂 Ba, moje szeroko rozstawione 38H bardzo sie lubi z jasminem! Wiec duze biusty – probowac, probowac i jeszcze raz probowac. Mam nadzieje ze bedzie jasmine w bazowych kolorach, bo envy to nie to samo niestety 😉

  • trzykoronki

    Tak, tak Envy jest na konstrukcji Jasmine. Jednak inna tkanina użyta w Envy powoduje może troszkę słabsze zebranie. Pewnie to zależy od biustu/rozmiaru. I jeszcze brak bieli, ale nie można mieć wszystkiego 🙂

  • renulec

    @AKJ77, ja kwestii tej fiszbiny w Jasmine nie wiązałabym tak bezpośrednio z wielkością biustu. Sama widzisz (czytasz) – Beinea i jej biust wprost kochają Jaśkę w rozmiarze 38H. To raczej kwestia indywidualnej wrażliwości.

    @TRZYKORONKI, no właśnie, póki co – niczym nie da się Jaśminy zastąpić. Bo Envy jest PODOBNA, ale tylko podobna. Wystarczy zastosować inny materiał i krzyżujące się taśmy obwodu na mostku, i wychodzi inny model jednak, prawda?

    @ROZA_AM, Envy jest na Jaśminie, ale kształt wypracowuje jednak inny. Nie chcę przez to napisać, że gorszy, po prostu inny. Biust jest w niej mniej poddany do przodu i mniej zebrany a obwód łagodniejszy. Czyli że prawie robi jednak różnicę 😉

    @Beinea, dzięki za optymistyczne wieści !

  • roza_am

    A na co komu biel 😉
    No to widzę, że muszę przetestować Jaśminę jako taką. Envy fajnie podnosi biust i dobrze się układa pod bluzką, ale jakby jeszcze odrobinę lepiej zbierała to byłoby już super-super. Takie coś pośredniego między Envy a tym rakietującym krojem od Cleo (Melissa i spółka) to byłoby coś.

  • akj77

    No, ja też próbowałam i próbowałam, i sytuacja jest taka, że powyżej 34G wszystkie panaszowe balkonetkowe fiszbiny mnie kłuuująąą. A do 34G to nigdy mi się nie udało schudnąć… Domyślam się, że komuś to pasuje, ale wiem, że nie jestem jedyna – w każdym sklepie ze stanikami, jak mówię, że z Panache się nie dogaduję, panie sprzedawczynie od razu mówią: aha, to przez fiszbiny.
    Nic nie ujmuję Jasmine, bo śliczna jest i w ogóle, ale marudzę ogólnie – jedna z najpopularniejszych marek, w tej chwili też nie najdroższych, pracują, ulepszają, wzorki, kolorki, konstrukcje, wszystko pięknie, a fiszbiny mordują cały czas tak samo. 🙁

  • kasienka.b

    Ja i moje klientki też kochamy Jasmine 🙂
    Widziałam Jasminkę na biustach od 30D do 38K i wygląda prawie zawsze rewelacyjnie.
    Najlepiej leżący stanik zwłaszcza w zakresie J-K.

  • la_parisiene

    Dołączam do fan clubu Jasmine, pięknie zbiera z boków, ma krótsze i węższe fiszbiny niż np. Ariza, w pełni regulowane ramiączka, to pierwszy biustonosz Panache, do którego prawie nie mam zastrzeżeń 🙂

  • renulec

    @ROZA_AM, je też powtarzam jak mantrę odwiedzającym mnie paniom biały to przeżytek! Jeśli będziesz miała okazję, to gorąco namawiam do poznania Dżasminki.

    @GOŚCIU(WO;), o ile dobrze pamiętam, to producent dopuszcza kontraktacje 28-ek w niektórych modelach, więc nie trać nadziei, może kiedyś los się i do Jaśminy uśmiechnie 🙂

    @AKJ, jeśli chodzi o fiszbiny to wiem, że sprawa nie jest prosta. Znalezienie producenta dobrej (bezreklamacyjnej, mocnej, sensownej) fiszbiny w szerokim zakresie rozmiarowym to trudne zadanie. Być może trudniejsze, niż nam, zwykłym nosicielkom się wydaje, stąd taka, a nie inna – sytuacja.

    @KASIENKA.B, rzekłaś! Jasminka to zacny stanik jest, zacny!

    @LA_PARISIENNE, Twoja opinia, jako kobiety Biu-ściastej a zarazem producentki kultowychh BiuBiu-ciuszków jest kolejnym dowodem na to, że w Dżasminie tkwi moc! Dziękuję Ci za wypowiedź w imieniu wszystkich zwolenniczek prawidłowego dopasowania 🙂

  • kasica_k

    Tu media 😉 Och, Żasmę, moja miłość! 🙂 Moje serce jednak wciąż należy do czarnej w ptaszki… Na drugim miejscu zaś plasuje się róż. Warto też zerknąć do Bravissimo na ichnią limitowankę w burgundzie… mówi ona do mnie, mówi 🙂
    Envy też szczęśliwie posiadam i jak dla mnie – nie ustępuje Żasminie w niczym, być może miękkość koronki Envy vs. mocna laminowana dzianina Jasminy daje jakieś różnice w kształcie, ale dotąd nie rzuciły mi się one w oczy. Zwrócę na to uwagę, recenzując Envy. Enviaczka to mój drugi ulubiony cielak… po Idinie 🙂

  • renulec

    @Shiro-ichi, racja – dobry stanik zły nie jest 🙂

    @Kasica_k, ależ naturalnie, że “ptaszkowa” jest the best! Może odstępstwo zrobię potem na rzecz tej lamparciej 😉 Recenzja Envy będzie? Super! Pięknie Szanownej Redakcji dziękujemy :)!

Pozostaw odpowiedź shiro-ichi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *