Uncategorized

noszebiustonosze.eu, noszebiustonosze.com

Otrzymałam niedawno telefon od Bardzo Miłej Pani.

Pani poinformowała mnie, że Tajemniczy Ktoś wyraził chęć zakupienia domen noszebiustonosze.eu i noszebiustonosze.com.

I że –  co ja na to?

Bo jak chcę, to mogę zablokować te domeny. Za jedyne 500zł. Na dwa lata.

Poprosiłam o chwilę do namysłu.

Weszłam na stronę firmy, która zajmuje się usługami hostingowymi oraz rejestracją domen.

Bez przeszkód wrzuciłam do koszyka obie domeny o nazwach wymienionych przez BMP.

Hmmm…

Zawsze zakładam, że człowiek z gruntu jest dobry. I że żyjąc i  pracując  – trzeba pozwolić żyć i pracować innym.

Pomimo 40 lat na karku i sporego bagażu życiowych doświadczeń – niezmiennie zadziwia mnie porządek tego świata, który godzi się na to, by kombinatorzy, złodzieje i wszelkiej maści wyłudzacze wykorzystywali nieświadomych obywateli. A wszystko to w majestacie prawa, pf.

Bo przecież prosta rzecz – domena kosztuje na dzień dzisiejszy (w promocji) 19,90zł. Każdy następny rok to wydatek rzędu 360zł. 360+19,90=379,90zł

Zarobić 120zł w przeciągu kilku minut. Za, dosłownie, kilka kliknięć (zakup domeny w promocyjnej cenie, opłacenie kolejnego okresu rozliczeniowego a następnie dokonanie cesji).

Czyn nie nosi znamion czynu zabronionego, wszystko odbywa się “na legalu”, nie ma o co się przyczepić…

Wszystkie właścicielki i właścicieli mniejszych i większych biznesów uczulam więc niniejszym na takie “życzliwe” osoby.

Ja osobiście wolę zainwestować te pięć setek w akcesoria do bielizny, bo właśnie nakładki silikonowe na sutki oraz białe obniżki do obwodów “wzięły i wyszły” sobie ze sklepu bezczelnie.

 

6 komentarzy

  • kryklu

    Najwyraźniej Renulcu Twój biznes rozwinął się już szalenie (gratulacje ;)), co zostało zauważone również przez Bardzo Miłą Mafię, która liczy na haracz.
    A to Polska właśnie…

  • cycjan

    Haracz to trafne określenie, bo mowa tu o zwykłym porwaniu domeny. Porwaniu, za które wielu naiwnych płaci. Koszt, który opisałaś może być znacznie mniejszy(u innych hostingodawcach i przy konkretnych promocjach), co tym samych zysk porywaczy czyni większym. Jeśli ta “firma” działa “legalnie”(nie mylić z uczciwie), to zapewne ma dostępny regulamin, gdzie prawdopodobnie stoi, że po dwóch latach następuje renegocjacja przedłużenia warunków porw… ehkm… kontraktu domeny, która przez poprzedni okres bardzo być może w ogóle nie należała do Ciebie.

    Prawda jest taka, że Twój blog jest na tyle popularny, że porywacze zainteresowali się próbą “rezerwacji” “Twojej” domeny w Twoim imieniu, ale nie na tyle popularny, żeby mogli zaryzykować podkupienie jej wcześniej, aby ją odsprzedać Ci później. Opcja druga jest poza tym już oficjalnym szantażem, co wiąże się z ewentualnymi konsekwencjami prawnymi.

    Rozwiązanie: nie ulegać szantażom, nieważne jak Miłym.

    Pozwoliłem sobie na taki rozległy komentarz, bo inaczej moja narzeczona tego procederu nie pojmie, choć tłumaczyłem Jej trzy razy 😛

  • renulec

    Kryklu, Magdus,
    Bardzo Miłą Mafię mam w Bardzo Wielkim Poważaniu 😉
    Ech, żeby ten biznes rozwinął się tak bujnie, jak bujna jest czyjaś wyobraźnia, to chętnie płaciłabym haracze. Dwóm mafiom, albo i trzem…

    Cycjan (swoją drogą – co za wiele mówiący nick!),
    Spokojnie, domeny to ja sobie porwać nie dam. Ktoś próbował mnie po prostu podpuścić. Że niby wielkie straty mogę ponieść, bo noszebiustonosze.pl (mam tam sklep) i noszebiustonosze.com mogą być mylone itp.
    Domeny z rozszerzeniem com i com.pl do koszyka włożyłam, ale tylko i wyłącznie po to, by sprawdzić, czy one są dostępne. Na chwilę obecną każdy może je dalej kupić. Tylko – po co? Po co komuś domena zrozumiała tylko dla Polaka, posiadająca “światowe” rozszerzenie? Ekspansja piękna rzecz, ale aż takich ambicji nie mam. Nie mam też zamiaru wydawać pieniędzy niepotrzebnie, bez ekonomicznego sensu. Za chwilę zadzwoni ktoś, bo noszebiustonosze.net lub noszebiustonosze.info ktoś kupić chce, heh…
    Tak więc szantażom nie ulegam, luzik.
    A Narzeczoną pozdrów ode mnie serdecznie (mam nadzieję, że nosi dobrze dopasowany biustonosz? 😉

  • akj77

    W Warszawie jak się zaparkuje w niektórych miejscach, to zaraz spod ziemi wyrasta zionący alkoholem pan proponujący “popilnowanie samochodu”. Podobny model biznesowy.

  • renulec

    Akj77,
    Nie znam żadnego Pana tego pokroju z Warszawy. W ubiegłym roku, kiedy pojechałam do Stolycy 😉 na pokaz Panache, w okolicach parku, koło Pałacu Kultury, poznałam przesympatycznego Pana – degustatora trunków z całego świata (sam się tak określił) we fioletowej peruce. NIczego nie chciał pilnować. Do kontaktu zachęciła go pewnie towarzysząca mi, ubłocona po pas, Młoda w harikrisznowych portkach oraz kapelutku (wracała wtedy prosto z Woodstocku). Wychyliliśmy, gadając o życiu i jego zawiłościach, po flaszce niegazowanej Nałęczowianki i rozstaliśmy się w wielce przyjacielskich nastrojach.

    W Biłgoraju auta pilnowane są gratis 🙂

Skomentuj cycjan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *