Uncategorized

stanik dla nastolatki, czyli poszukiwany-poszukiwana


Jakiś czas temu przyszła do mnie na brafitting mama w towarzystwie 11-letniej, szczuplutkiej córki, której zaczynał rosnąć biust. Generalnie “stanikowałam” mamę, ale przy okazji wymieniłyśmy poglądy na temat dostępności na rynku staników dla szczupłych nastolatek o pączkującym biuście. Oj,  nasłuchałam się wtedy wielu gorzkich słów pod adresem producentów bielizny!

Ale taka jest, niestety, prawda. I to nie są żarty.

Na naszym rynku NIE MA staników dla takich dziewczynek. Do tego wniosku doszłam dość szybko, bo po tej rozmowie bardziej zainteresowałam się tematem. Popytałam, podzwoniłam, prześledziłam fora i strony producenckie oraz dystrybutorskie.

Jak już coś znalazłam “podchodzącego” rozmiarowo, to design mi nie pasuje, albo krój.

Najczęściej – jak krój jest ok, to rozmiarówka bez sensu :(.

Taki Key na przykład. Kolorowe, nawet ładne (niektóre) staniczki.

Ale rozmiarowo zaplanował je chyba ktoś, kto nigdy nie był szczupłą uczennicą 4 klasy podstawówki!

Jedyny dostępny rozmiar dla takich dziewczynek to 65AA (nie ma go zresztą nawet w katalogach, jedynie w niektórych hurtowniach jest “do wycapnięcia”).

A potem, proszę państwa – taka osóbka ma przejść płynnie w rozmiar 70AA, 70A, 70B oraz 75A, 75B, 75C… Wierzę, że są dziewczynki, które potrzebują takich rozmiarów i jest ich całkiem sporo. Ale mówimy teraz o szczupłych, eterycznych panienkach. Podpytajcie córek, bratanic, młodziutkich kuzynek – takich osób mogą znaleźć co najmniej kilka w swojej klasie!

Pamiętamy, że u dzieci nie powinno się zaniżać obwodu, że “ściskanie” to zbędny zabieg, ponieważ tutaj w grę wchodzą raczej właściwości “maskujące” stanika, niż stabilizująco – kształtujące. Ale każdy się ze mną zgodzi – obwód “latać” po plecach nie powinien, na dokładkę – rosnący biust bywa bardzo bolesny, więc jednak łagodne opinanie jest wskazane, by obwód nie wchodził po prostu na taką nadwrażliwą pierś. Większość dostępnych na rynku modeli staników dla dziewczynek to bezfiszbinowce.  I tu dyskutować nie ma o czym – fiszbina w staniku, przy drobnym jeszcze-dziecięcym biuście to zbędny element.

Ale jakiej marki bezfiszbinowy biustonosz, o węższym obwodzie ma w takim razie zakupić nasza szczuplutka pociecha?

Właśnie, zakupy…

Czy nie macie w końcu ochoty komuś przyłożyć, bo w kolejnym sklepie usłyszałyście, że “takich małych rozmiarków u nas nie ma”? I pomijam tu fakt, że czasem obsłudze sklepu przydałby się wykład na temat rozmowy z takim klientem (bo dziewczynka, której towarzyszycie, to przecież klient). Nieraz, będąc przelotem “w bieliźnianym” – jestem mimowolnym świadkiem takich rozmów. Mam wtedy chęć poprosić panią ekspedientkę na zaplecze i zrobić jej wykład o delikatności nastoletniej, dziewczęcej natury oraz o wysoko rozwiniętym w tym wieku samokrytycyźmie. Bo przecież to nie nasze dziecko jest winne temu, że jest szczupłe i że nie ma takiego biustu, jak niektóre koleżanki (dysproporcje rozmiarowe w tym wieku bywają czasem zaskakujące;). I ja zdaję sobie sprawę z tego, że pani sprzedająca w sklepie też nie jest winna temu, że nie ma na półkach 60B lub 60C. “Bo w hurtowniach nie ma takich małych staniczków”, ale…

W tym momencie kieruję mały apel do pań, które pracują w sklepach z bielizną – błagam, nie używajcie w takich przypadkach sformułowania “mały”, “malutki”; nie mówcie “przecież jej tak naprawdę wystarczy prosty topik, eSeczka, w sportowym pani z nią była?”. Ta szczuplutka osóbka to też człowiek, ma swoje uczucia! Co wrażliwsza wylewa w domu gorzkie łzy i rozpacza nad swoją pączkującą kobiecością, która jest jej na tym etapie  utrapieniem, więc więcej empatii, please!

Nie przesadzam, powtarzając po raz kolejny – na naszym rynku NIE MA staników na szczupłe nastolatki z drobnym biustem. Swojego czasu widziałam na stronie polskiej Mileny biustonosze z linii Milena Young. Zaglądam tam dziś – obwody od 70…Mniejszych – na chwilę obecną brak.

A co ma zrobić mama dziewczynki, która ma pod biustem 63-65cm?

Jedyne rozsądne rozwiązanie na chwilę obecną to w takim przypadku brytyjska marka Royce, ponieważ tylko ona ma w regularnej sprzedaży rozmiary 28-30 (60-65) AA, A, B, zaś staniki są produkowane z materiałów z dużą zawartością bawełny, która jest szczególnie wskazana, jeśli chodzi o wrażliwą skórę.

A jeśli nie Royce, to co? Głupio przecie doradzać klientkom, że może coś trafią na Allegro lub ebay…

 

 

 

21 komentarzy

  • kulka_kulkowa

    Brytyjski M&S ma niedrogie bawełniane bezfiszbinowce (fiszbinowce też) w szerokiej rozmiarówce. Linia nazywa się chyba “My first bra”. Podejrzewam, że polski M&S ich nie ma (obym się myliła). Spotykam je często w second-handach, ale to, że tak powiem, stacjonarna wersja Allegro i eBaya. Nie każdemu to będzie pasować, nie każdy ma ochotę tam robić zakupy. No i nie ma pewności, że się trafi na to, co potrzebne.
    Ciężka musi być ta bieliźniana inicjacja dla dziewczynek. Sama pamiętam te teksty o “takich malutkich rozmiarach”, brr…

  • renulec

    @kulka_kulkowa, też przyobserwowałam tę linię M&S w necie, ale niestety, w naszych MS-ach tych staniczków nie ma 🙁 No właśnie – czy tak naprawdę dużo trzeba, by ta bieliźniana inicjacja nie była dla niektórych taka frustrująca i czy naprawdę MUSI tak być?

  • Jola

    Miałam taki problem z córkami najpierw kupiłam key potem milenę ale obwód właśnie 70 starczyło to tylko na trochę , następnym zakupem był audelle constance, moje dziewczyny bardzo szybko zaczęły nosić dorosłe staniki właśnie z braku wyboru, myślę że dorastającej nastolatce mama nie kupi jakiegoś bardzo drogiego stanika ponieważ szybko z niego wyrośnie i dlatego firmy nie interesują się tym tematem

  • magdus86

    renulcu, mimo swojego powalającego ^^ 60e nawet nie wiesz jak bliski jest mi ten temat. wiele razy chodząc po zwykłych sieciówkach (np w rosmannie czasami zdarzają się takie “pierwsze” staniczki w 65aa) rozmyślałam nad tym tematem.
    niestety z nim jest tak jak po prostu ze szczupłymi dziewczynami. bo skoro są kobiety, które mają pod biustem 60cm (i mniej), to oczywistą oczywistością dla mnie jest fakt, że takie 11-12 latki również mogą posiadać takie wymiary. i owszem one powinny kupować staniki na wymiar realny, ale skąd taki wziąć?
    nic więc dziwnego, że wzrastają nam co rusz nowe pokolenia źle ostanikowanych kobiet, skoro już od nastolatki muszą się godzić na jeżdżący po plecach obwód ;/ i nic dziwnego, że potem stojąc w przymierzalni sieciówki h&m słyszę rozmowę: “ten stanik był ok w misce, ale obwód to musisz wziąć luźniejszy, bo to 75 trochę ci się wbijało w ciało, a to brzydko wygląda”… a tu wychodzi dziewczyna na moje oko z 65f… no zwątpić można! ale! wracając do głównego tematu i tak się cieszę, że jest lepiej niż jak ja zaczynałam z ohydnym, okropnym i znienawidzonym białym bawełniakiem o kroju spotowca, który uwierał mnie w każdym możliwym miejscu, bo to skrzyżowanie na plecach przede wszystkim było strasznie niewygodne.
    podsumowując – mam ogromną nadzieję, że ktoś zainteresuje się tą luką i dostrzeże swoją szansę, bo zadowolone z zakupu nastolatki (i ich mamy), to przecież potencjalnie wierne klientki dorosłej linii danej marki. ja tak to widzę 🙂

  • renulec

    @jola, niestety, opłacalność produkcji to przeważnie decydujące kryterium 🙁

    @marcelina, a zdrobnienia plus pobłażliwy ton to już masakra

    @justineh, ach, Floozie! Żeby tak ktoś u nas…Rozmarzyłam się 🙂

    @magduś, mądrze prawisz! Jest luka i jestem pewna, że gdyby ktoś połączył stylistykę podobną właśnie do Floozie&French z odpowiednią rozmiarówką dla młodych dziewcząt, to sukces rynkowy ma zapewniony, ponieważ na chwilę obecną na polskim rynku takich staników po prostu nie ma.

  • aleksandromaniak

    Ech, no właśnie wydaję mi się, że bardzo mało jest gimnazjalistek, które potrzebują obwodu 70. Cóż, sama nosze 65, a sporo urosłam wszerz od czasów szkolnych ;)))
    Potrzeba jest przede wszystkim obwodów 60 i 65 z małymi miseczkami. Widziałam raz 65 B w H&M, ale to był coś jak mini-topik, kto by włożył coś takiego w wieku już nastoletnim?
    Fakt jest taki, że młode dziewczyny kupują bieliznę w sieciówkach, najczęściej chyba w H&M, bo są ładne i kosztują ok. 50 zł, a nie 100 lub więcej 🙁
    Te staniki Royce’a są bardzo fajne, takich bym oczekiwała, ale są trudno dostępne, a podejrzewam, że cena ok. 100 zł.

  • aleksandromaniak

    Aaa pamiętam, że mój pierwszy stanik , kupiony właśnie w czwartej klasie podstawówki, to był Atlantic (jedyny plus – był piękny,w granatowo-białą krateczkę) w rozmiarze… 70A. Podejrzewam, że przy moim ówczesnym już wysokim wzroście i porażającej wadze 39 kilogramów, gdyby moja Mama była już zorientowana, to zamawiałabym chyba effuniaka 55. Tak zrobiłabym dla mojej córki, ale mam nadzieję, że jak będę mieć córkę, to będzie to znacznie łatwiejsze.

  • smallfemme

    Pamiętam, że miałam kiedyś topik 70A z atlantica, który był za ciasny w obwodzie(!), ale niestety głównie za sprawą wszycia kompletnie nierozciągliwej/nieelastycznej i niepracującej tasiemki wokół dolnej krawędzi. Obecnie z effuniaków powinnam mieć 65, wtedy byłam szczuplejsza.

  • renulec

    @aleksandromaniak, Royce Missy mają cenę ok 80zł za dwupak, czyli wychodzi 40 zł za jeden staniczek; też Ci życzę i wierzę w to, że będziesz miała mniejsze kłopoty z ostanikowaniem swojej córki 😉

    @MAMA GOSIA, ja zabrałabym dziewczynkę do sklepu, gdzie obsługa zna się na rzeczy, a przy braku odpowiedniego staniczka jest w stanie sprawnie coś zamówić – skorzystaj z bazy sklepów polecanych przez Stanikową Mapę: stanikowamapa.blox.pl/strony/listasklepow.html Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za powodzenie misji 🙂

    @smallfemme, więc można powiedzieć, że miałaś szczęście trafić na bubelek 😉

  • MariaGreta

    Problem bardzo mi bliski – moja 12tolatka, do niedawna 65AA, obecnie 65A z tendencją wzrostową…do tej pory wystarczały bezfiszbinowce z m&s lub “no name” + ze dwa fiszbinowce z La Senzy (może się zresztą pochwalić największą kolekcją staników wśród dziewcząt z klasy – niedaleko pada jabłko…;)) kupowane na Ebayu, zresztą córka preferuje sportowe topiki, ale też czasem ma ochotę na coś “bardziej dziewczęcego”…
    Problem zacznie się po przejściu na 65B, a potem C – jeżeli nie “przybędzie” w obwodzie, to słabo to widzę – M&S raczej się nie sprawdzi, ze względu na nieprzewidywalność rozmiarową, zostaje La Senza i może Freya…chyba, że coś się na rynku zmieni do tego czasu…

  • renulec

    @MariaGreta, no i tu właśnie pies pogrzebany – nisza producencka, jeśli chodzi o takie staniki w cenie do 50zł, jest wciąż wolna. A może…Greta Lingerie spróbowałaby się podjąć krótkiej serii /trzepot rzęs/ ? 😉

  • asiek

    Jako odwieczny drobny chudzielec (chociaz teraz nie az tak chudy, ale nadal) koszmarnie wspominam latajace obwody. Przytylam od czasu kiedy mialam 12-13 lat, ale i tak nadal nosze 60-tki nieraz na drugiej albo najciasniejszej haftce od kupna. Moj pierwszy stanik to byl bawelniany topik z czyms na ksztalt miseczek, wygodny, ale jego szelki jak od koszulki z grubymi ramiaczkami nie nadawaly sie do moich waskich ramion i wiecznie wystawal kolo szyi. Nienawidzilam topikow od poczatku bleee i nigdy wiecej nie pozwolilam sobie zadnego kupic. Nastepne 3 wygladaly jak normalne staniki, tylko byly bez fiszbin, ostatnie w ktorych mialam trzymajacy obwod. Czy musze wspominac ze wszystkie byly biale? Potem za nic nie chcialam chodzic w 70 A i B, 75A tez mnie uciskalo w biust (gruczolowe piersi sa bardzo wrazliwe i potrafia ciazyc nawet jak sa male). No i chodzilam sobie z okropnie luznym 75B (czasem sie zdarzylo 70C, ale i tak niewiele ciasniejsze) przez 5 lat. Glownym problemem oprocz braku wyboru, jest cena i to nie tylko dla mlodych nastolatek. Ja, majac 21 lat, gdybym nadal mieszkala w Polsce w zyciu nie moglabym sobie pozwolic na stanik drozszy niz 50zl raz na jakis czas, bo ewentualne zarobione pieniadze by poszly na cos bardziej pilnego. Tak to jest jak sie mieszka na wsi albo w bardzo malym miasteczku, nie wystarcza pieniedzy i tyle. A co dopiero taka drobna 12-latka, przeciez do pracy nie pojdzie, pieniadze z urodzin pojda na kurtke na zime i nie ma wyboru tylko te znienawidzone 70-75 A-B za 10-15 zlotych. Szkoda ze sieciowki nie podejma tematu, jestem pewna ze sprzedaliby mnostwo takich kolorowych i w podstawowych kolorach 55-60-65 A-E (jesli mowimy o polskiej rozmiarowce), nawet takich z fiszbinami (w koncu dla mlodych nastolatek ksztalt tez sie bardzo liczy). Nie musza miec jakosci stanikow z freyi czy panache, byle by nie byly drozsze niz 20-30zl.

  • renulec

    @asiek, poruszyłaś bardzo ważny aspekt – cenę. Też uważam, że biustonosze dla nastolatek powinny być o wiele tańsze, choćby ze względu na to, że nie są zaawansowane konstrukcyjnie. No i zużywa się do ich produkcji mniej elementów składowych (haftek, fiszbin) a także mniej materiałów.

    @justineh, wzorniczo on fajny jest nawet, ten Lewis i widzę, że 60-ki są. Szkoda, że nie ma go w Polsce, bo która mama kupi młodej dziewczynie stanik za 16 funtów plus dodatkowo wysyłka…nie czarujmy się 🙁

Pozostaw odpowiedź : Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *