czarna rozpacz,
8 listopada, 2009 





Nie chce mi się o tym nawet gadac (pisać).
A wszystko przez kalkulator rozmiarów.
Gdybym miała w lodówce wódkę, to bez namysłu zaaplikowałabym sobie setkę.
Jutro ostatnie zamówienie Panache. Mam ochotę na większość kolorowych modeli, a tymczasem rozsądek wskazuje na bezpieczną “bazówkę”.
Ech, losie…
Może Ci się spodobać

noszobiustonoszowe, przedświąteczne ZPT
27 listopada, 2013

Obsesyjnie, jaśminowo, mocno popołudniowo
28 marca, 2014

Jeden komentarz
ancia_1987
Skąd ja to znam?
Przyszły moje panaszki, i jeden jakoś tak na styk, drugi za duży i nikt go nie chce odkupić…..