Biłgoraj i okolice :-),  visual merchandising

Love, love, love, czyli czysta komercja (a faceci i tak są wzrokowcami)

Faceci są wzrokowcami. Od jutra mój salon będzie więc im przypominał, że przezorny zawsze ubezpieczony. Lepiej już teraz, bez pośpiechu wstąpić do Noszę Biustonosze po zmysłową haleczkę lub inny drobiazg, niż w ostatniej chwili kupować byle co.

Witryna od wewnątrz wygląda tak:

Manekiny mają na sobie allesowe haleczki Emotion (pakowane w eleganckie woreczki z czarnej koronki). Na szyjach powiesiłam im drapieżne naszyjniki z czarnych łańcuchów, wzbogaconych o kryształowe serca. Naszyjniki to mój radosny, impulsywny hendmejd, więc proszę o wyrozumiałość (także dla szyby, która bezlitośnie zdradza, że nie została umyta z zewnątrz, muszę to w poniedziałek stanowczo zrobić 😉

Największą trudność stanowiło dla mnie wyklejenie trzech identycznych kształtów serc w każdym polu witryny, ale chyba wyszło w miarę przyzwoicie?

Z dalszej perspektywy Noszę Biustonosze prezentują się od dzisiaj tak:

9 komentarzy

  • Kobra

    O rety Renulcu ależ z Ciebie pracowita kobitka jest! Nie dość, że sklep na pełnych obrotach, że co rusz nowe wpisy na noszebiustonosze (wielka Ci za to chwała!), to jeszcze takie piękne rzeczy w oknach tworzysz. Normalnie człowiek orkiestra. Chapeau bas kochana!

  • renulec

    @Kobra, ależ ja się przy tym doskonale bawię i odprężam!

    @Zmijunia, cyborgiem mówisz? Chyba muszę na poważnie z rodzicielką pogadać 😉

    @Studio Bra, do usług. Dla Ciebie każdy projekt gratis (jak już będziesz miała stacjonarkę, co wróżę Ci w niedalekiej przyszłości). A co, niech Olsztyn cieszy oczy ;)!

    @Genepi, ja do 14 lutego zapomnę za trzy razy, hihi 😉

    @Borysa, dziękuję <3 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *