wiedza

Si, Simplicol! Farbowanie stanika w warunkach domowych

Kontynuując niejako temat z poprzedniej notki – opowiem Wam krótko o domowym, niezwykle łatwym farbowaniu “przechodzonego”, stanika. Ten nie był moim ulubieńcem, bo kupiłam go dwa-trzy lata temu na testy do sklepu. Szybko stracił swoją śnieżnobiałą biel, więc zakładałam go jedynie pod grubsze zimowe bluzki i swetry. Z białej wersji kolorystycznej tego modelu zrezygnowałam, ale stanika wyrzucić było mi szkoda. Uznałam, że może się przydać, choćby w celach szkoleniowych 😉

No i nadszedł wreszcie ten dzień! Potulnie czekająca na swoje kolejne 5 minut Avka doczekała się liftingu, którego dokonałam za pomocą farby do bielizny niemieckiej marki Simplicol.

Z kupnem farby miałam trochę kłopotu, ponieważ Pan Irek z “mojego” sklepu chemicznego posiadał tylko Simplicol do tkanin, ale od czego jest niezawodne Allegro? Nabyłam tam farbę do bielizny w kolorze malwowy róż (dostępną w sklepach paletę kolorów zobaczycie TUTAJ):

Farbowanie tą farbą jest niezwykle proste – do naczynia z tworzywa sztucznego nalałam bardzo ciepłej wody, dolałam do niej ok pół szklanki octu i wsypałam zawartość saszetki.

Mieszałam do rozpuszczenia a następnie zanurzyłam w roztworze biustonosz. Przez kolejne 15 minut siedziałam nad plastikową miednicą, mieszając stanik wielką starą kuchenną łyżką do sałatek. Wyglądałam zapewne niczym wiedźma nad kotłem, bo domownicy, którzy zapędzili się do łazienki spoglądali niepewnie to na mnie, to na stanik zanurzony w tajemniczej cieczy.

Fakt, że przy sobie miałam księgę, ale nie były to zaklęcia tylko “Opowieści z Moulin du Bruit” Whartona (jestem bowiem dzieckiem kryzysu i nauczonam w kolejkach cierpliwie godzinami czekać, ale nigdy bezmyślnie!).

Po upływie wymaganego w instrukcji farbowania czasu wyjęłam stanik z kolorowej kąpieli, po czym wypłukałam go kilka razy, aż woda przestała mieć różowy odcień, a następnie uprałam ręcznie i znowu wypłukałam (instrukcja farbowania znajduje się także na stronie marki Simplicol).

Najlepiej “złapał” kolor materiał miseczek, koronki wyszły o co najmniej dwa tony jaśniejsze, zaś materiał obwodu i ramiączka – o ton. Dodatki w postaci regulatorów i kółek nie zabarwiły się, pozostały białe, zaś haftki przy zapięciu nabrały bladoróżowej barwy.

Porównując stan “przed” ze stanem “po” – czy efekt odświeżenia wizerunku został osiągnięty? Jak uważacie?

I czy to oznacza, że mam naturę ekshibicjonistki, jeśli naszam czasami ten stanik do prześwitujących bluzek

lub czasem pokazuję światu malwowo różowe ramiączka?

Na wszelki wypadek świetnie się maskuję 😉

P.S.

Nie pytajcie mnie o skład tej farby, bo na opakowaniu ani na stronie Simplicolu go nie znalazłam. W każdym razie stanik podczas pierwszego prania w temperaturze 30 stopni lekko zabarwił wodę, zaś przy drugim praniu było już ok.

Ale…gdyby jednak coś mi się stało w najbliższym czasie (rozpuszczenie się Renulca w czasoprzestrzeni, zmiana koloru włosów na zielony itd) pamiętajcie – to z pewnością będzie sprawka różu malwowego, który przeniknął mnie na wskroś !

23 komentarze

  • smallfemme

    Mi (przy pewnej pomocy mojego mężczyzny) udało się ostatnio zafarbować starą Arizę wersja ivory/peach. Ma już prawie 5 lat, czekała w szufladzie aż wrócę do starego rozmiaru i przez ten czas nieco zszarzała. Przy szykowaniu prania nieco pomieszałam sterty i uprałam ją z dżinsami. Spodnie nie były prane wcześniej, czego domyśliłam się dopiero po wyjęciu z pralki stanika w kolorze niebiesko-szarym 😉 Co ciekawe kolor złapały tylko części zasadnicze – miseczki i obwód, hafty pozostały jasne 🙂

  • justinehh

    Mnie się ta wersja malwowa podoba o wiele bardziej (od lat nie kupiłam białego stanika) i bardziej mi się podoba, jak spod bluzki przebija kolor, a nie smętne białe

  • renulec

    @Zetka, koszulka w jamniki z biłgorajskiego sklepu Textil Market, ale miała metkę z Moodo (nie wiem nie zeszły im? Przecież to niemożliwe!).

    @Smallfemme, czyli oszczędziłaś na farbie 😉

    @Kasia_Studiobra, a nie zapomnij pochwalić się potem efektem farbowania!

    @Justinehh, ta Ava była właśnie moim jedynym białym stanikiem, hahah.

    @Zmijunia, dziękujemy za uznanie i przesyłamy buziaki ja, Avka oraz koszulka w jamniki 😀 !

  • renulec

    @Milstar, Kris ostatnimi czasy designersko zdecydowanie poszedł do przodu, więc poczytuję sobie Twój komentarz za komplement 😀 dziękuję!

  • kenna1

    Efekt wyszedł świetny, mam jeden biały (prezent) biustonosz, który ani razu nie zagościł na moim biuście, a już trochę leży w komodzie. Natchnęłaś mnie rozwiązaniem, tylko jeszcze nie wiem jaki kolor wybiorę. W sprawie “ekshibicjonizmu” jestem za.

  • renulec

    @Kenna1, decyzja co do koloru jest w tym przedsięwzięciu najtrudniejsza, szczególnie kiedy ma się jeden biały stanik, hahah.

    @Plica, super! A pochwal się potem efektem (bo naturalnie bardzo jestem ciekawa) dobrze?

    @Chochlik, owszem mam od Avy 1234678456 białych staników a od Simplicolu 123568909 opakowań farby w garażu za tę notkę 😉

  • kasica_k

    Wizerunek pięknie ożywiony! Hmm, może i moją nudną Avkę tak potraktuję pewnego dnia? 🙂

    Jamniory! <3 I oczywiście ich piękna nosicielka <3 <3

  • renulec

    @Kay, dziękuję 🙂

    @Kasica_k, cieszę się, że nowy wizerunek przypadł Ci do gustu. Potraktuj, potraktuj (chyba jakieś zielenie też mają 😉 .

    Za komplementy dziękujemy pięknie całym bra-jamniczym zespołem :* !

  • plica

    machnęłam sportowca szafirem. kolor wyszedł rewelacyjny, ciemny – taki modny ostatnio electric blue 🙂
    tylko trochę boję się jeszcze go nosić – bo za każdym razem jak płukam lub piorę to farbuje straszecznie.
    Twoja różowa avka też tak ma ?

  • renulec

    @Wilowka, foty nam tu koniecznie zapodaj jakoś!

    @Plica, ja piorę w 30 stopniach, może za wysoką temperaturę mu zapodajesz w praniu? A płucz w zimnej wodzie koniecznie.

  • Kenna1

    U mnie już po “operacji” Ufarbowałam biały biustonosz Comeximu (usztywniany, obciągnięty koronką) + gatki z Tk-Maax. Wybrałam błękit. Wyszło bardzo fajnie, może za wyjątkiem ramiączek, miejscami wyszły na gumie smugi, mam nadzieję, że w miarę prania, kolor się bardziej wyrówna, ale i tak nie jest to bardzo widoczne. Koronka wyszła ciemniejsza, pozostałe elementy jaśniejsze, ale całość prezentuje się świetnie. Jeśli chodzi o farbowanie w praniu, przetestowałam na wszystkich stanikach (piorę ręcznie), że pranie i płukanie w chłodnej wodzie zmniejsza albo wręcz eliminuje problem puszczania koloru. Spodobało mi się, pewnie czasem zastosuję taki zabieg odświeżający.

  • renulec

    @Kenna1, u mnie koronka wyszła jaśniej, ale to z pewnością kwestia jej składu. Ja też piorę ręcznie moje staniki. No, z wyjątkiem sportusa, do którego nie mam cierpliwości, ale on mocny jest, żadna pralka nie jest w stanie zrobić mu nic złego 😉
    Cieszę się niezmiernie, że mimowolnie przyczyniłam się do lekkiego liftingu Twojego Comeximka 🙂

  • madzioreck

    O, jak pięknie wyszło 🙂 Dziękuję za pomysł, będę wiedziała, co zrobić z białymi stanikami, jak przestaną być białe 😀
    Całe lata od uświadomienia nawet nie patrzyłam na białą bieliznę (ciekawe, czemu ;)), po latach pracy w dress-code – na białe bluzki, w szczególności koszulowe, ale ostatnio coś mię ciepło i nakupowałam białego, w tym staników 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *