społeczność

Sylwestrowy przesąd bieliźniany – stosujecie się do niego?

Oczywiście rychło poszperałam w necie i faktycznie! Znalazłam kilka portali, gdzie mniej lub bardziej żartobliwie zaleca się paniom powitać Nowy Rok w nowych dessousach, najlepiej jeszcze z metką (zabijcie mnie – nie mam pojęcia, jakie magiczne znaczenie ma metka, oprócz tego, że może porysować plecy lub w nieodpowiednim momencie wysmyknąć się z sylwestrowej kreacji ;).

Z pewnością spora część z Was ma nową bieliznę w swoich szufladach, nie zapominajcie więc, by włożyć ją na siebie przed jutrzejszym wieczorem. A te, które nie mają akurat nic nowego niech wykorzystają kilkanaście najbliższych godzin, by kupić sobie choćby podwiązkę.

Nie muszę chyba dodawać, że z miejsca stałam się gorliwą orędowniczką tej zasady i będę ją głosić do końca jutrzejszego dnia pracy 😉 ?

Czy spotkałyście się już z tym bieliźnianym zwyczajem, czy tak jak dla mnie – jest dla Was nowością?

Korzystając z okazji życzę wszystkim imprezowiczom szampańskiej zabawy sylwestrowej, a domatorom – pięknej, nastrojowej nocy w gronie oddanych przyjaciół.

Do siego roku kochani!

4 komentarze

  • Z

    Myślę, że każdy pretekst do założenia, a więc i kupna nowej bielizny jest dobry 🙂

    Wszystkiego dopasowanego w Nowym Roku 😉

    I przy okazji mam pytanie o ten komplet ze zdjęcia. Co to takiego? Metki są za mało wyraźne.

  • renulec

    @Tfu.tfu, mam nadzieję, że Sylwester w ciepłych i multikolorowych skarpetach zaowocuje dużym przypływem gotówki!

    @Z, ja myślę podobnie 😉 Ten komplet to Morning – lekko usztywniany half-cup od Allesa.

    @Urkye, więc zapamiętaj sobie na przyszłość 😉 Wzajemnie – wszystkiego naj naj naj dla Ciebie – prywatnie i (musowo!) zawodowo też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *